NOWOŚCI

WSZYSTKIEMonika LuftKrzysztof Pieniążekkonferencja
 
 
1
 
2
 
3
 
4
   ...  
6
 
 
2026-05-30
Gdzie się podziały…?
„…tamte prywatki?” chciałoby się dokończyć, ale życie to nie piosenka, choć słowa niejednej piosenki są „z życia wzięte”. Sprawa ma poważniejszy wydźwięk, bo medialna aktywność skierowana do tzw.gawiedzi, w tym kuriozalna wypowiedź Marka Treli w „Panoramie Lubelskiej” sugeruje występowanie… „znikających ogierów”! Podobno odchodząc z Janowa w 2016r. pozostawił tam ponad 20 ogierów, z których  pozostało do dziś zaledwie kilka. Gdzie się podziała reszta? Wpadły w trójkąt bermudzki? Czy wyprzedali je ci straszni, perfidni pisowcy?
2026-04-22
Wspomnienie o Marku Piotrowskim - (1916-1972)
Pełniąc przez 15 lat (1957-1972)  funkcję Naczelnika Wydziału Hodowli Koni w Zjednoczeniu Hodowli Zwierząt Zarodowych, Marek Piotrowski pozostał w pamięci  współczesnych jako wybitny znawca koni i hodowli. Należy do grona wybitnych postaci powojennej polskiej hodowli państwowej jak;  Stanisław Schuch, Witold Pruski, Adam Sosnowski czy Izabella Pawelec-Zawadzka, którzy kierowali hodowlą państwową doprowadzając ją do najwyższego światowego poziomu. 
2026-03-30
26 czerwca 1938 w Białce…
Zjazd Kierowników Państwowych Zakładów Chowu Koni w Białce
Hodowla koni pełniła w czasach II Rzeczpospolitej niezwykle ważną rolę w zaopatrzeniu armii w konie. Z tego powodu państwo inwestowało znaczące środki w rozwój hodowli koni głównie poprzez organizację sieci Państwowych Stad Ogierów, ale też Państwowe Stadniny Koni. Dzięki zaangażowaniu państwa poziom krajowej hodowli stale się podnosił i był w stanie dostarczać około 4 tysięcy koni remontowych dla wojska rocznie. Celem nadzoru nad państwową hodowlą, rozporządzeniem Prezydenta RP z dnia 17 maja 1927 utworzono Państwowe Zakłady Chowu Koni*, obejmujące państwowe stada ogierów i państwowe stadniny koni na terenie II RP: 

2026-03-06
Wiek i pół
Sto pięćdziesiąt lat temu Juliusz Dzieduszycki sprowadził do Jarczowiec pustynnego araba imieniem Krzyżyk i od tego czasu rozpoczyna się historia najstarszego w hodowli polskich arabów rodu męskiego. Trzeba trafu, że dosłownie na dniach będę obchodził inną, zdecydowanie skromniejszą, jednak dla mnie bardzo ważną rocznicę. Otóż, mija właśnie dwadzieścia pięć lat mojej przygody z hodowlą koni arabskich. Tak się składa, że przez te ćwierć wieku zajmowałem się w głównej mierze Krzyżykami. Hodowałem je, użytkowałem pod siodłem, trenowałem do rajdów, startowałem na nich w zawodach, wreszcie były one bohaterami książek i rozlicznych artykułów jakie popełniłem.  Stało się tak za przyczyną jednego czupurnego Krzyżyka, który dawno temu stanął mi na drodze, wywracając do góry nogami całe moje życie.  Nie wiem czy jestem specjalistą od Krzyżyków, ale włos już siwy i sześćdziesiątka tuż tuż, więc kiedy jak nie teraz mogę powiedzieć, że znam, rozumiem, czuję i kocham te konie... 
2026-02-21
150 lat rodu ogiera Krzyżyk (1876-2026)
W tym roku mija sto pięćdziesiąt lat od sprowadzenia do Jarczowiec  ogiera Krzyżyk or.ar. - do stadniny, gdzie w latach 1843-1885 utrzymywany był najszlachetniejszy i najbardziej w typie orientalnym materiał czystej krwi w Europie. Jej właściciel,  hrabia Juliusz Dzieduszycki osobiście wyszukiwał na Wschodzie najszlachetniejsze konie jakie można było tam zdobyć w owym czasie. Z wyprawy w roku 1845 przywiózł trzy znakomite klacze; Gazella or.ar., Mlecha or.ar. i Sahara or.ar. oraz siedem niezwykle cennych ogierów. Korzystał też z usług Sefer Paszy Kościelskiego, który był polskim emigrantem i generałem wojsk tureckich. Dzięki szerokim kontaktom w Stambule i Egipcie, Władysław Kościelski sprowadzał konie arabskie do Europy, a następnie sprzedawał je lub darował krewnym i przyjaciołom. Jednym z nich był gniady Krzyżyk or.ar. urodzony w 1869 roku, a  zakupiony przez Juliusza Dzieduszyckiego od Sefer Paszy Kościelskiego w Wiedniu w 1876 roku.
Krzyżyk or.ar. musiał być bardzo cennym ogierem, ponieważ jemu jednemu ze wszystkich sprowadzonych na ziemie polskie w XIX wieku ogierów, udało się założyć własny ród męski czynny do dnia dzisiejszego.  Z połączenia z córkami klaczy sprowadzonych przez Juliusza Dzieduszyckiego ze Wschodu, Krzyżyk pozostawił szereg cennego potomstwa a między nim wyróżniał się złotogniady ogier Krzyżyk I 1886 (od Zulejma II, wnuczka klaczy Ślepka, importowanej w łonie matki klaczy Sahara or.ar.). O tym ogierze  pisał Stefan Bojanowski “(...) Krzyżyk dawał wysoką szlachetność, dobrą budowę i temperament”. 
2026-02-20
Co mówią nam liczby?
Według stanu na dzień 13.02.2026 Redakcja Księgi Stadnej Koni Arabskich Czystej Krwi wydała 74 zezwolenia na krycie ogierami należącymi do hodowców prywatnych, na podstawie wniosków złożonych przez właścicieli. To mniej niż w latach poprzednich – w ubiegłym roku wydano ich 189 - można założyć, że wygodniejsze jest kupno nasienia niż utrzymywanie ogiera. Tym większy „szacun” dla hodowców na tyle zamiłowanych, że decydują się na użytkowanie reproduktorów o preferowanym przez siebie pochodzeniu, często własnej hodowli. Równocześnie stadniny umownie określane jako państwowe przedstawiły swoją ofertę obejmującą łącznie 22 ogiery. Spróbuję przeanalizować strukturę obu tych grup pod kątem pochodzenia, szczególnie przynależności do kategorii „Pure Polish”, która – co za paradoks! – w polskiej hodowli staje się coraz większą rzadkością, chociaż jeszcze stosunkowo niedawno przeważała. Oczywiście mam świadomość, że same liczby dostarczą nam tylko informacji o obecności w ofercie ogierów o takim czy innym pochodzeniu, gdyż o skali  ich użycia dowiemy się dopiero na podstawie liczby pokrytych klaczy, a w przyszłym roku – liczby urodzonych źrebiąt. Na razie na podstawie przytoczonych liczb właściciel klaczy zorientuje się, jaki ma wybór potencjalnych partnerów.
2026-02-04
Wspomnienie o Adamie Sosnowskim (1916-2003)
Źródłem sukcesu polskich koni arabskich w powojennej historii ich hodowli nie jest praca kilku osób, ale szerokiego grona specjalistów zatrudnionych w instytucjach hodowlanych, wśród których niezwykłą rolę odegrał Adam Nałęcz-Sosnowski. Teoretyk i praktyk hodowca wielu ras koni,  hipolog i organizator hodowli, któremu państwowa hodowla zawdzięcza swój rozkwit. Adam Sosnowski odegrał szczególną rolę w rozwoju hodowli konia arabskiego w latach po II wojnie światowej.  Współtwórca i organizator powojennej hodowli koni, wieloletni inspektor i kierownik hodowli rejonu północno-wschodniego, wreszcie szef  państwowej hodowli do końca życia aktywnie związany z hodowlą koni arabskich. Jeśli przyjrzymy się uważnie jaki dorobek hodowlany pozostawił po sobie, widać bardzo wyraźnie, jak wielka była jego rola w budowaniu światowej pozycji polskiego konia arabskiego. Czas jednak płynie nieubłaganie. Adam Sosnowski obecnie należy do postaci zapomnianych czy wręcz pomijanych. Pomimo tak licznych zasług dla hodowli koni arabskich jest kolejną po Stanisławie Pohoskim, Józefie Tyszkowskim czy Zarządzie Stadnin Polskich w Niemczech postacią, która nie doczekała się upamiętnienia.  
2026-02-04
"Rzewuski" - Krzysztof Czarnota, 2025
Podjąć temat Wacława Emira Rzewuskiego, nie jest sprawą łatwą. Swoje utwory poświęcali mu autorzy tej klasy, co Mickiewicz, Słowacki, Pol, Kossak-Szczucka i kilku innych. A jednak Krzysztof Czarnota, który od wielu lat zapowiadał, że napisze książkę o Rzewuskim w końcu dopełnił tej obietnicy. Książka jest już na rynku od kilku tygodni i wzbudza spore zainteresowanie wśród wiernych czytelników twórczości Krzysztofa Czarnoty.  To grono miłośników dawnych Kresów, kozackich atamanów, starych szlacheckich dworów i magicznych koni arabskich. 
2026-01-27
Wspomnienie o Stanisławie Pohoskim (1895-1944)
Stanisław Pohoski był uznawany za wybitnie utalentowanego i zasłużonego hodowcę koni już  w latach międzywojennych. Polska hodowla zawdzięcza mu swoją zdobytą już  przed wojną sławę i jakość janowskich koni arabskich. Jednak pomimo  tak licznych zasług i niewątpliwie ogromnych sukcesów hodowlanych jest dziś postacią w powszechnym odbiorze, a przede wszystkim w Janowie zapomnianą lub wręcz pomijaną. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy  szukać w powojennej historii stadniny, zbudowanej na mitach i w grzechu pierworodnym powojennej państwowej hodowli, jakim był opresyjny system komunistycznego państwa, który niechętnie przyznawał zasługi poprzednikom odbierając im często dorobek życia, a także  pamięć o ich sukcesach. 
 
 
1
 
2
 
3
 
4
   ...  
6
 
 
Copyright © 2020
projekt IRN Multimedia
oprogramowanie choruzy.pl

Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Więcej informacji Zgadzam się