NOWOŚCI
2024-11-20
POLSKI STRÓJ NARODOWY - Tradycja i świadomość historyczna w praktyce
Autor: Hanna
Sztuka

Krisco i Marta Wołtosz, fot.
A.Oktabiańczuk
Rozpowszechnienie się polskiego stroju narodowego miało dla kultury polskiej niebagatelne
znaczenie. Na tradycję tego stroju będą powoływać się następne pokolenia podkreślając w nim znamiona
polskości, dzięki czemu stanie się on uzewnętrznieniem patriotycznej postawy i szacunku dla
przeszłości.
W czasach współczesnych spuściznę kulturową
tradycji ubioru narodowego staramy się pielęgnować i na różne sposoby przypominać jej
znaczenie dla naszej kultury.
Na początku lat 90. prof. Ludwik Maciąg zainspirował
członków Towarzystwa Hodowców Koni Arabskich, które było pierwszym związkiem zrzeszającym hodowców
koni czystej krwi arabskiej w Polsce po II Wojnie Światowej, do organizacji konkursu jeździeckiego w
polskim stroju historycznym. Profesor Maciąg był wielkim zwolennikiem promowania polskich koni
arabskich jako części narodowej kultury nawiązującej do wzorów XXVII-wiecznych strojów
szlacheckich.
Pokaz THKA z 1996 roku, źródło: archiwum
Hanna Sztuka
Pierwszy taki konkurs odbył się w roku 1996 i był
kontynuowany do roku 1999 po czym THKA zaprzestało organizowania własnych pokazów. Łączenie promocji
polskiego konia arabskiego z polskim strojem było oczywistym nawiązaniem do jego źródeł w polskiej
historii, związanej z dziedzictwem Kresów i naszych szlacheckich przodków. Z tego powodu z
inicjatywy wieloletniej prezes Polskiego Związku Hodowców Koni Arabskich Izabelli
Pawelec-Zawadzkiej, konkursy w klasie “Polski strój
historyczny” zaczęły być ponownie organizowane podczas jesiennych zawodów sportowych w
Janowie Podlaskim. Po kilku latach ta formuła zaczęła całkiem dobrze funkcjonować i od tego czasu
polski strój historyczny na stałe zagościł w programie zawodów dla koni arabskich rozgrywanych w
Polsce. Po pierwszych pionierskich latach, dało się zauważyć pewien nieporządek estetyczny i zaszła
potrzeba uporządkowania reguł rozgrywania konkursu w odniesieniu do definicji stroju historycznego.
Z tego powodu w roku 2013 Pani Iza zwróciła się do autorki niniejszego tekstu z prośbą o napisanie
artykułu na temat polskiego stroju historycznego, który to artykuł został opublikowany w czasopiśmie
Araby Magazine Nr.1/2/2014(8) oraz Nr.1/2015(9). Ciekawostką tej publikacji jest fakt, iż
została ona oceniona jako na tyle wartościowa, że trafiła do zbiorów Biblioteki Pałacu w Wilanowie,
który na potrzeby tej pracy udostępnił materiały ikonograficzne ze swojej kolekcji. Na
podstawie dokonanej analizy doszliśmy do wniosku, że należy dokładnie określić okres historyczny,
który uważamy za oryginalny polski w zakresie stroju, a także wprowadzić w konkursie dodatkową ocenę
za wartość historyczną prezentowanego stroju.
Album, źródło: archiwum
PZHKA
Niniejszy artykuł ma na celu przypomnienie tamtej idei i
zwrócenie uwagi organizatorom klas kostiumowych o nazwie “polski strój historyczny”, że polski strój historyczny należy rozumieć
zgodnie z intencjami twórców takich pokazów jako strój narodowy z epoki baroku a więc XVII /XVIII
wieczny, z jego najbardziej charakterystycznymi cechami, które zostały omówione poniżej. W
przeciwnym wypadku będziemy mieli do czynienia z konkursem kostiumowym o charakterze
historycznym czy kostiumowym ale z całą pewnością nie polskim co niestety ma miejsce
obecnie.
Polski strój historyczny - historia formowania się ubioru narodowego
Kwerenda historyczna pozwala wyodrębnić trzy okresy rozwoju polskiego stroju
historycznego, przy czym najpełniej przejawia się polski styl w epoce baroku czyli w II połowie XVII
wieku. Z połączenia kultur Wschodu i Zachodu, Polacy stworzyli własną oryginalną i niepowtarzalną
kulturę sarmacką. To połączenie kultur, ich przenikanie przez wieki, pozostawiło trwały ślad w
postaci polskiego stroju narodowego.
W odróżnieniu od strojów
ludowych, polski strój narodowy występował na całym terytorium Rzeczypospolitej, a nawet był
przyjmowany poza jej granicami jako oryginalna moda polska. Formowanie się polskiego ubioru
począwszy od XV wieku przebiegało w sposób naturalny i ściśle wiązało się z rozwojem kraju, a przede
wszystkim stałym przesuwaniem się jego granic na wschód i południe. Wiek XVI i XVII to nieustanne
wojny na wschodzie ale także ogromny wzrost gospodarczy, a co za tym idzie rozwój handlu i
konsumpcji. Niezwykłe bogactwo stroju polskiego tak w materii jak i w formie, odzwierciedla ówczesną
pozycję gospodarczą i polityczną kraju. Pozostawiając na boku kwestie polityczne i społeczne
nierówności, widzimy jak bogatą i oryginalną kulturę wytworzyła polska szlachta na przełomie XVI i
XVII wieku. Proces formowania się stroju narodowego zakończył się w połowie XVIII
wieku.
Alwaro, źródło: archiwum
PZHKA
Z uwagi na fakt, że strój narodowy był używany powszechnie,
stanowił swego rodzaju demonstrację polskości (oczywiście głównie w odniesieniu do stanu
szlacheckiego). Zapewne też występowanie królów elekcyjnych podczas koronacji i ważnych
uroczystości, w narodowym stroju polskim ( Władysław IV, Jan III Sobieski, August III Sas, Stanisław
August Poniatowski), było politycznym gestem wobec społeczności szlacheckiej, która niezwykle
przywiązana do własnej tradycji była jednocześnie ówczesnym elektoratem z prawem głosu przy wyborze
monarchy. Po utracie suwerenności terytorialnej, polska kultura rozwijała się nadal, jednak pod
koniec XVIII wieku wyraźnie zamyka się epoka kultury sarmackiej. Przez cały XIX wiek, który był
czasem walki o niepodległość i epoką formowania się współczesnego narodu polskiego, używanie
polskiego stroju narodowego było demonstracją polityczną objętą zakazem używania w miejscach
publicznych pod karą więzienia lub zesłania na Sybir (w zaborze
rosyjskim).
Dzisiaj wartości kulturowe i artystyczne stroju
polskiego staramy się pokazać poza muzeami w pokazach rekonstrukcyjnych a także podczas zawodów
jeździeckich dla koni arabskich. Stroje nawiązujące do najlepszych XVII wiecznych wzorów,
prezentowane na żywo, w ruchu, w naturalnym otoczeniu są niezwykle widowiskową, żywą lekcją historii
kultury narodowej. Uformowany przez wieki polski strój narodowy, w swoim bogactwie formy i ozdób, na
który składają się zasadnicze elementy, które stanowią o jego niepowtarzalnym, oryginalnym
charakterze, ich nazwy, sposób noszenia, zmiany kroju, materiału, kolorów i zdobienia stanowią
pewien kanon, który można uznać za definicję polskiego stroju
narodowego.
Polski strój narodowy - krótka charakterystyka
chronologiczna
RENESANS (od końca XV do końca XVI
wieku)
W drugiej połowie XVI wieku odzież robiona na wzór wschodni była już w
społeczeństwie szlacheckim tak popularna, że stała się pierwowzorem tworzącego się w tym czasie
polskiego stroju narodowego, składającego się z żupana, kontusza, jedwabnego pasa i butów z
cholewami. Uzupełnieniem tego ubioru były podgolone z tyłu włosy i długie zwisające wąsy. Moda
podgolonych czupryn przedostała się do Polski za pośrednictwem Węgier i w drugiej połowie XVI wieku
stała się popularna wśród szlachty. Strój wschodni przyciągał swoją egzotyką, zapewniał także wygodę
w życiu codziennym oraz był dostosowany do naszych warunków klimatycznych. Żupan zaczęto w Polsce nosić od połowy XVI w.- pierwsza wzmianka o
nich pochodzi z 1542 roku. Na żupan zakładano delię, która różniła się od dawnych szub krojem przodu przylegającego do figury i
zawsze nadającego się do zapięcia. Ważnym elementem ubioru był kołnierz, od którego wielkości
uzależniano charakter stroju. Im kołnierz większy tym delia bardziej elegancka i okazała. Bawiło to
już zapewne współczesnych, gdyż poeta Jan Kochanowski pisał wtedy : “poradźmy się rady czyjej, kołnierz u delijej, czy delija u kołnierza na grzbiecie cnego
rycerza”.
Dekstern, źródło: archiwum
PZHKA
Do ubiorów, które zostały wprowadzone za króla Stefana
Batorego należały kopieniaki (od
tureckiej nazwy kopenek, czyli płaszcz ochronny od
deszczu). Innym ważnym elementem uzupełniającym polski strój narodowy były nakrycia głowy,
wykazujące duże zróżnicowanie formy i wykończenia. najczęściej zakładano kołpaki, czapki z obrzeżem
futrzanym i aksamitną główką o różnej wysokości lub odstającym od główki rozciętym na przodzie,
czasem z kitą czarnych czaplich lub strusich piór a także czapki filcowe, tak chętnie noszone przez
Stefana Batorego. W okresie rządów tego władcy rycerską ozdobą czapek z futrem były szkofie przeniesione z mody węgierskiej,
wykonane w technice filigranu z cennych metali i wysadzane
kamieniami.
Obuwie męskie ulegało w ciągu XVI w. różnym zmianom. Na
początku stulecia forma była jeszcze na przodzie spiczasta, ale dopasowana do długości stopy. Potem
przyjęła się forma o szerokich przodach, znana z mody niemieckiej pierwszej ćwierci stulecia. Do
sukiennych ubiorów zdobionych nacinankami powierzchni dostosowano obuwie, które polscy szewcy
nazywali “ botkami siekanymi”. Były to buty, z ażurowym zdobieniem wybijanym na skórze żelazną
sztancą. Po wprowadzeniu mody węgiersko-polskiej, za panowania Stefana Batorego noszone były
“półbotki” szyte z żółtego lub czerwonego safianu, o wysokim obcasie z podkówką lub buty z cholewką
miękką, dość wąską, sięgającą do kolan, do których wpuszczano wąskie spodnie, szyte z ciemnego sukna
(tzw. husarskie).
Echo Adonis, źródło: archiwum
PZHKA
Koniec XVI i początek XVII wieku był okresem wyjątkowej
różnorodności w polskim ubiorze i zacierania różnic pomiędzy ubiorami poszczególnych stanów. W
narodowym stroju mieszczan, szlachty, senatorów i dworu występowały nieznaczne tylko różnice, a
jedynie od stopnia zamożności zależało, czy strój był ozdobniejszy i bogatszy czy też nie. Nic
dziwnego, że prawy rycerz S. Starowolskiego żali się “Nie możemy
rozeznać w rysiach organisty od senatora ani w bławacie rzemieślnika od
szlachcica”.
Renesansowe ubiory kobiece były bez porównania
uboższe od męskich. Kobiety co prawda naśladowały mężczyzn w ich sposobie ubierania, ale mimo to nie
widać w ich odzieży tak dużej inwencji ani różnorodności form. Ogół kobiet, a zwłaszcza
szlachcianek, pozostawał długo poza sferą oddziaływania mody europejskiej. Pierwsze nowości
renesansowej mody włoskiej w jej najpiękniejszej formie przekazała Polkom królowa Bona Sforza, żona
Zygmunta Starego. Jednak polska moda kobieca w tym okresie tylko wiernie kopiowała ubiory dworów
zachodnich, wnosząc do nich czasem lokalne szczegóły i wzorce tradycyjne - nie zawsze szczęśliwie je
kojarząc.
Styl barokowy (wiek XVII do XVIII)
Wiek XVII jest
określany w kulturze europejskiej mianem baroku. Bardziej jednoznacznie rozumiany jest dzisiaj
termin styl barokowy. Wszelkie znamiona tego stylu w
malarstwie, architekturze, a nawet ubiorze sprowadzają się do wspólnego mianownika : jest nim brak
prostoty i naturalności, polegający na dążeniu do wyrafinowanego zdobnictwa i niesłychanego
przepychu. Efekty te uzyskiwano dzięki gromadzeniu kontrastów, wyrażających się między innymi w
śmiałym zestawieniu barw i szczegółów dekoracyjnych.
Szlachta
polska okresie baroku kładła szczególny nacisk na orientalizację smaku artystycznego, co było
widoczne zarówno w sztuce dekoracyjnej, jak i w ubiorach. Ogłosiła się ona “narodem polskim”,
wyłączając od udziału we wspólnocie narodowej inne stany. Ta ideologia narodu szlacheckiego, zwana
sarmatyzmem, obejmowała wszystkie dziedziny kultury, w tym politykę, obyczaje towarzyskie, strój,
poglądy etyczne i społeczne i wreszcie zainteresowania umysłowe. W ciągu XVII wieku nastąpił
największy rozkwit mody polskiej, a jej popularność objęła nie tylko sfery szlacheckie, ale także
mieszczańskie. Moda polska w pierwszej połowie XVII wieku przechodziła pewne zmiany, które wyraźnie
przekazują źródła pisane.
Echo Apollo i Cytra, źródło: archiwum
PZHKA
Poza popularnymi deliami w latach 1585-1630 krótkimi i bez
kołnierzy, pojawia się w inwentarzach nazwa kontusz - dla wierzchniego ubioru noszonego na żupanie, zanotowana po raz pierwszy w
krakowskim urzędowym cenniku robót krawieckich z 1648 roku. Na podstawie tekstu można przypuszczać,
że moda kontuszowa ukształtowała się kilka lat wcześniej. Świadczy o tym zachowany ubiór Stanisława
Daniłowicza z roku 1640, o równomiernym dookoła układzie fałdów wykończony na linii zszycia jedwabną
lamówką. Atłasowy ubiór Daniłowicza ma typowe dla późniejszych kontuszy szerokie rękawy wszyte w
szerokie wykroje pach i niski kołnierzyk zapięty na dwa guziczki pasmanteryjne. Jest to niewątpliwie
jeden z pierwszych kontuszy polskich. Nazwa przyjęła się w inwentarzach dopiero wtedy, gdy stał się
on popularny a moda kontuszowa powszechna.
Kontusz
Podstawową cechą różniącą kontusz spośród innych ubiorów jest sposób
modelowania jego tyłu, który nadaje regularny układ fałdów w tyle i na bokach, szerokość pozwala zaś
na dużą swobodę ruchów. Warto zaznaczyć, że takiego kroju nie spotykamy ani w ubiorach wschodnich
ani w modzie zachodniej.
Edinet, źródło: archiwum
PZHKA
Ubiór polski XVII stulecia był zorientalizowany jedynie w
szczegółach ( broń, pasy, ozdoby), ale nie całkowicie, o czym świadczą nagromadzone w nich elementy
rodzime, widoczne w kroju i wykończeniu. Istotnym szczegółem wykończenia kontusza były pętlice; aż
dwanaście pętlic z guzami miał kontusz ze zwisającymi rękawami, z połowy wieku, należący do
Aleksandra Jabłonowskiego. Moda stosowania bogatej dekoracji pasmanteryjnej objęła w XVII wieku nie
tylko kontusze, ale również reprezentacyjne delie hetmańskie, widoczne na portretach hetmana
wielkiego koronnego Stanisława Koniecpolskiego oraz Stefana
Czarnieckiego.
Pasmanteryjnymi pętlicami wykańczano również ferezje z dekoracyjnymi wiszącymi rękawami i
niskimi stojącymi kołnierzami, których moda ustaliła się w Polsce około 1630 roku, oraz nie
krępujące ruchów, krótkie, sięgające do kolan kopieniaki z rękawami i kołnierzem. W latach 70. XVIw.
moda naszywania pętlić kontuszowych wygasła. Pojawiły się natomiast gęsto naszywane drobne guzy
jaspisowe splatane jedwabiem lub nitką metalową. Tylko najzamożniejsi zdobili swe ubiory
guzami misternie wykonanymi techniką filigranu, w które dla większego efektu wprawiano barwne
kamienie zwłaszcza turkusy i korale.
Ważnym elementem wykończenia ubiorów
polskich były wspomniane już zakładane na kontusz pasy. Sposób ich noszenia nie był jednak obojętny,
bo szlachcie przysługiwało prawo przewiązywania pasa na kontuszu, mieszczanom na
żupanie.
Ubiorowi polskiemu swoistego smaku dodawała noszona przy nim broń oraz rząd
konia, które już od wieku XVI nabrały cech kostiumowych i były istotnym uzupełnieniem stroju
męskiego. Wykorzystywano ją z artystyczną wręcz precyzją, czego najjaskrawszym potwierdzeniem jest
karabela, bogato ornametowana pod
wpływem wschodniej sztuki złotniczej, z rękojeścią złoconą lub z masy perłowej wysadzanej drogimi
kamieniami. Noszenie za pasem broni siecznej, mimo iż prawnie przysługiwało tylko stanowi
szlacheckiemu i członkom magistratów, stało się zwyczajem i tradycją obowiązującą także wśród
bogatego i średnio zamożnego mieszczaństwa. Do szat reprezentacyjnych noszono w XVII wieku buławy,
czekany i buzdygany zdobione złotem i inkrustacjami w stylu orientalnym. Broń ta była oznaką nie
tylko bogactwa, ale także świadczyła o sprawowaniu władzy
wojskowej.
Elsynor, źródło: archiwum
PZHKA
Podgolone czupryny Sarmaci zakrywali najczęściej czapkami z
futrzanymi wyłogami, rozciętymi na bokach i przodzie, często z pękiem czaplich
piór.
Uzupełnieniem ubioru polskiego były wysokie buty, szyte według mody Wschodniej, z
miękką, różnej wysokości cholewą z podkówką zastępującą obcas. Przy stroju odświętnym noszono obuwie
z barwnych przeważnie żółtych i czerwonych skór safianowych lub kurdybanowych albo buczmagi - bez
obcasów, z safianu żółtego, czerwonego lub zielonego przyozdabiane złotymi
nićmi.
O ile mężczyźni gustowali w stroju narodowym, uważając go za
najbardziej reprezentacyjny, zamożne kobiety wolały nadal kopiować w swych ubiorach wzory
zachodnie.
Czy Polacy to potomkowie chłopów czy jednak szlachty ?
W pierwszych latach PRL bardzo modne było snobowanie się na szlacheckie pochodzenie kiedy
trzeba przyznać, że resztki kultury szlacheckiej i ziemiańskiej gdzieniegdzie w kraju się tliły.
Ponowny renesans poszukiwań genealogicznych korzeni przyniosły lata 90. XX wieku. Obecnie jednak
mamy modę na udowadnianie wszem i wobec naszego narodowego chłopskiego pochodzenia. Gdzie zatem leży
prawda ? Jak to zwykle bywa pośrodku.
Kultura stanu szlacheckiego w
Polsce była na tyle atrakcyjna, że aspirowali do niego choćby wspomniani wcześniej mieszczanie,
spolszczeni obcokrajowcy, Żydzi jak również chłopi. Stan szlachecki jako taki nie był zamknięty i
można było zostać do niego zaliczonym choćby za zasługi na polu bitwy czy w innej służbie
Rzeczpospolitej czy też poprzez związek małżeński czy wreszcie poprzez przyjęcie do herbu przez
rodzinę szlachecką. Stan szlachecki był również niezwykle liczny jak na standardy ówczesnej Europy i
obejmował ponad 15 % ludności zamieszkującej tereny Rzeczpospolitej (w Europie szlachta stanowiła
1-3% populacji). Z tego powodu również popularność polskiego stroju narodowego dotyczyła znacznej
części społeczeństwa jeśli do tego doliczyć polskich mieszczan. Nie należy tu mylić ogólnej
liczebności szlachty herbowej z niewielkim procentem rodzin magnackich, które w XIX wieku zakupiły
zagraniczne tytuły hrabiowskie i przekształciły się w kosmopolityczną arystokrację. Jak liczne były
w XVII wieku rzesze szlachty herbowej doskonale pokazują tak zwane “rejestry”. Rejestry okazywania
szlachty to dziś niesamowite źródło do poznania liczebności tego stanu, który wbrew opiniom
lewackich historyków, usiłujących wtłoczyć do głów Polaków przekonanie, że wszyscy pochodzimy od
chłopów, okazuje się niezwykle rozrodzony i liczny. Głównie za sprawą tego, że na pospolite ruszenie
stawiała się przede wszystkim uboga szlachta zaściankowa, dla której była to jedyna okazja aby
zamanifestować swoją odrębność od chłopów i plebejów. Do dziś przetrwało kilka miast i miasteczek, w
których w dawnej Polsce gromadziło się pospolite ruszenie, a w niezmiernie rzadkich latach, kiedy
nie prowadziła ona wojen zbierała się szlachta na tzw. lustracje czyli okazywania. Były to po prostu
przeglądy panów braci z danej ziemi, województwa czy powiatu, na których prezentowali oni swoje
poczty, broń, czeladź, słowem - okazywali siłę szlachty, która mogła być użyta w razie potrzeby do
obrony granic. Co ciekawe na takie okazywania najczęściej szlachta nie zabierała koni bojowych,
zapewne aby ich niepotrzebnie nie narażać na trudy. Najpełniejsze okazywania i ich rejestry pochodzą
z połowy XXVII wieku. I tak na przykład szlachta ziemi przemyskiej 28 października 1648 roku
przybyła do Medyki w liczbie około 1 tys. zbrojnych, najwięcej wśród nich jest oczywiście drobnej
szlachty uzbrojonej w szable i rusznice : 70 Jaworskich, 46 Kulczyckich, 36 Winnickich, 23
Bilińskich, 20 Kruszelnickich, 19 Horodyńskich i wielu, wielu innych. Rok później na wyprawę
zborowską udaje się około 800 szlachty, tyle że to nie wszyscy ponieważ ziemia przemyska wystawia
własnym kosztem jeszcze trzy chorągwie husarskie liczące około 300 koni i dwie piesze - 200 ludzi.
Dodajmy do tego drugie tyle szlachty, która z powodu wieku, chorób czy kalectwa nie mogła wyruszyć
do obozu, a uzyskujemy ok. 1,4 tys. panów braci, samych tylko mężczyzn, bez niewiast, dzieci i
służby dworskiej i magnackiej również wywodzącej się ze stanu szlacheckiego. A wszystko to zebrane w
małym zakątku Rzeczpospolitej.
Ile tysięcy tej szlachty było na
znacznie gęściej zaludnionym Mazowszu, w województwie krakowskim, na Podlasiu, można sobie to
statystycznie wyliczyć. Wśród szlachty stawiającej się na okazywanie dominował strój polski, gdyż w
zasadzie innego tam nie uznawano. Moda niemiecka czy francuska zagościła wyłącznie na dworach
magnackich i to nie wszystkich.
Wojna fraka z kontuszem
Chociaż już od schyłku XVIII w. polski strój narodowy zaczął gwałtownie
znikać z mody codziennej, przez całe następne stulecie wciąż odzywały się głosy, wzywające do jego
przywrócenia. Wprawdzie nigdy się już nie udało zastąpić noszonych na co dzień praktycznych fraków i
surdutów przez malownicze żupany i kontusze, tradycyjny męski ubiór polski zyskał niekwestionowaną
rangę symbolu narodowego i był zakładany często podczas różnego rodzaju manifestacji patriotycznych,
powstań narodowowyzwoleńczych, a także uroczystości rodzinnych. W cieszącej się znaczną swobodą
Galicji w 2. poł. XIX w. przywdziewali go także polscy urzędnicy, parlamentarzyści i bywalcy
cesarskiego dworu we Wiedniu.
Nawab, źródło: archiwum
PZHKA
Styl narodowy próbowano również lansować w XIX wieku w modzie
kobiecej. Jakkolwiek nie cieszył się on taką popularnością jak w ubiorze męskim, zdarzało się, że
niektóre Polki, w ważnych momentach zakładały kontusiki inspirowane rodzimą modą osiemnastowieczną.
Ubiór ten zwykle miał formę dopasowanego w talii żakietu z długą sięgającą kolan baskiną,
szamerowanego na piersiach, bądź też lamowanego futrem lub łabędzim puszkiem. Jego najbardziej
charakterystyczną cechą były rozcięte i dekoracyjnie zwisające rękawy. Był on o tyle praktyczny, że
można go było zawsze dopasować do sukni o aktualnie obowiązującym fasonie, niezależnie od przemian w
modzie.
W połowie XIX w. wśród arystokracji galicyjskiej, a niekiedy
również krakowskiego mieszczaństwa utarła się tradycja, że mężczyźni uczestniczący w ceremonii
zaślubin, w tym także pan młody i drużbowie występowali gremialnie w polskich ubiorach narodowych
składających się z żupana, kontusza, bramowanego futrem kołpaka, malowniczego pasa i karabeli, a
czasem również narzuconej na ramiona delii z futrzanym kołnierzem. Zdarzały się również śluby, gdzie
także panna młoda występowała w stroju polskim. Tradycję tę zapoczątkowały wyjątkowo hucznie
obchodzone w 1852 r. w Krakowie zaślubiny księcia Adama Sapiehy z księżniczką Jadwigą Sanguszkówną.
Krążyła wtedy nawet legenda, że panna młoda – niczym królewna z bajki – miała do wyboru trzy ślubne
suknie: jedną haftowaną złotem, drugą wyszywaną perłami i trzecią polską, najskromniejszą, którą
oczywiście wybrała.
Piber, źródło: archiwum
PZHKA
Podobny charakter miały równie huczne zaślubiny Cecylii
Potockiej ze Stanisławem Reyem, które odbyły się w Poznaniu w 1894 r. przy udziale przedstawicieli
najznamienitszych rodzin arystokratycznych Wielkopolski. Wtedy to „oblubienica [wystąpiła] w
najskromniejszym białym stroju, w staropolskim kontuszku i z prawdziwym polskim wianeczkiem we
włosach.” Kontusik ten był lamowany łabędzim puszkiem.
Również na weselu
polskiego historyka, należącego do grona Stańczyków Józefa Szujskiego z panną Joanną Jełowiecką w
1861 r. w Krakowie oboje nowożeńcy, a także drużbowie i druhny byli ubrani po polsku. Podobną oprawę
swemu weselu nadał zaprzyjaźniony z Szujskim Jan Matejko, który w 1864 r. poprowadził w Krakowie do
ołtarza ukochaną Teodorę Giebułtowską. Sam też zaprojektował dla swej narzeczonej wspaniały strój
ślubny o cechach narodowych. W kontusikach wystąpiły też druhny. Sam artysta a także drużbowie
ubrani byli nieco skromniej, gdyż w ciemne sukienne czamary, będące mieszczańskim wariantem ubioru
narodowego.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości kobiecy strój ślubny
o cechach narodowych przestał się cieszyć popularnością. Jednak wśród arystokracji nadal dość
powszechnie kultywowany był zwyczaj, że wielu mężczyzn występowało na ślubach po polsku. Kres
położyły mu dopiero władze komunistyczne, które bezwzględnie zwalczały wszelkie przejawy
ziemiańskiego stylu życia.
Rozpowszechnienie się polskiego stroju
narodowego miało dla kultury polskiej niebagatelne znaczenie. Na tradycję tego stroju będą powoływać
się następne pokolenia podkreślając w nim znamiona polskości, dzięki czemu stanie się on
uzewnętrznieniem patriotycznej postawy i szacunku dla
przeszłości.
“Śpieszmy zatem
odwiedzać popisy panów braci, okazując przywiązanie do tradycji, zanim …. heroldzi polskiej
Sowieckiej Republiki Europejskiej wykreślą nas z rejestrów Polaków”
*
Przypisy:
* (J.Komuda “Do Rzeczy” Nr.35/593
2024)
Bibliografia:
- Magdalena Bartkiewicz : “ Polski ubiór do 1864 roku” Ossolineum 1979
- Jędrzej Kitowicz : “ Opis obyczajów za panowania Augusta III” PIW 198
- Hanna Sztuka : Polski strój narodowy tradycja i świadomość historyczna w praktyce” cz.1 : Araby Magazine Nr.1/2/2024 (8)
- Hanna Sztuka : “polski strój narodowy - tradycja i świadomość historyczna w praktyce “ cz.2 : Araby Magazine Nr.1/2025 (9)
- Anna Straszewska “ Sarmacki ślub” w www.wilanow-palac / Silwa Rerum
Dowiedz się
więcej: