NOWOŚCI

WSZYSTKIEMonika LuftKrzysztof Pieniążekkonferencja
 
 
1
 
2
 
3
 
4
 
5
   ...  
7
 
 
2026-02-21
150 lat rodu ogiera Krzyżyk (1876-2026)
W tym roku mija sto pięćdziesiąt lat od sprowadzenia do Jarczowiec  ogiera Krzyżyk or.ar. - do stadniny, gdzie w latach 1843-1885 utrzymywany był najszlachetniejszy i najbardziej w typie orientalnym materiał czystej krwi w Europie. Jej właściciel,  hrabia Juliusz Dzieduszycki osobiście wyszukiwał na Wschodzie najszlachetniejsze konie jakie można było tam zdobyć w owym czasie. Z wyprawy w roku 1845 przywiózł trzy znakomite klacze; Gazella or.ar., Mlecha or.ar. i Sahara or.ar. oraz siedem niezwykle cennych ogierów. Korzystał też z usług Sefer Paszy Kościelskiego, który był polskim emigrantem i generałem wojsk tureckich. Dzięki szerokim kontaktom w Stambule i Egipcie, Władysław Kościelski sprowadzał konie arabskie do Europy, a następnie sprzedawał je lub darował krewnym i przyjaciołom. Jednym z nich był gniady Krzyżyk or.ar. urodzony w 1869 roku, a  zakupiony przez Juliusza Dzieduszyckiego od Sefer Paszy Kościelskiego w Wiedniu w 1876 roku.
Krzyżyk or.ar. musiał być bardzo cennym ogierem, ponieważ jemu jednemu ze wszystkich sprowadzonych na ziemie polskie w XIX wieku ogierów, udało się założyć własny ród męski czynny do dnia dzisiejszego.  Z połączenia z córkami klaczy sprowadzonych przez Juliusza Dzieduszyckiego ze Wschodu, Krzyżyk pozostawił szereg cennego potomstwa a między nim wyróżniał się złotogniady ogier Krzyżyk I 1886 (od Zulejma II, wnuczka klaczy Ślepka, importowanej w łonie matki klaczy Sahara or.ar.). O tym ogierze  pisał Stefan Bojanowski “(...) Krzyżyk dawał wysoką szlachetność, dobrą budowę i temperament”. 
2026-02-20
Co mówią nam liczby?
Według stanu na dzień 13.02.2026 Redakcja Księgi Stadnej Koni Arabskich Czystej Krwi wydała 74 zezwolenia na krycie ogierami należącymi do hodowców prywatnych, na podstawie wniosków złożonych przez właścicieli. To mniej niż w latach poprzednich – w ubiegłym roku wydano ich 189 - można założyć, że wygodniejsze jest kupno nasienia niż utrzymywanie ogiera. Tym większy „szacun” dla hodowców na tyle zamiłowanych, że decydują się na użytkowanie reproduktorów o preferowanym przez siebie pochodzeniu, często własnej hodowli. Równocześnie stadniny umownie określane jako państwowe przedstawiły swoją ofertę obejmującą łącznie 22 ogiery. Spróbuję przeanalizować strukturę obu tych grup pod kątem pochodzenia, szczególnie przynależności do kategorii „Pure Polish”, która – co za paradoks! – w polskiej hodowli staje się coraz większą rzadkością, chociaż jeszcze stosunkowo niedawno przeważała. Oczywiście mam świadomość, że same liczby dostarczą nam tylko informacji o obecności w ofercie ogierów o takim czy innym pochodzeniu, gdyż o skali  ich użycia dowiemy się dopiero na podstawie liczby pokrytych klaczy, a w przyszłym roku – liczby urodzonych źrebiąt. Na razie na podstawie przytoczonych liczb właściciel klaczy zorientuje się, jaki ma wybór potencjalnych partnerów.
2026-02-04
Wspomnienie o Adamie Sosnowskim (1916-2003)
Źródłem sukcesu polskich koni arabskich w powojennej historii ich hodowli nie jest praca kilku osób, ale szerokiego grona specjalistów zatrudnionych w instytucjach hodowlanych, wśród których niezwykłą rolę odegrał Adam Nałęcz-Sosnowski. Teoretyk i praktyk hodowca wielu ras koni,  hipolog i organizator hodowli, któremu państwowa hodowla zawdzięcza swój rozkwit. Adam Sosnowski odegrał szczególną rolę w rozwoju hodowli konia arabskiego w latach po II wojnie światowej.  Współtwórca i organizator powojennej hodowli koni, wieloletni inspektor i kierownik hodowli rejonu północno-wschodniego, wreszcie szef  państwowej hodowli do końca życia aktywnie związany z hodowlą koni arabskich. Jeśli przyjrzymy się uważnie jaki dorobek hodowlany pozostawił po sobie, widać bardzo wyraźnie, jak wielka była jego rola w budowaniu światowej pozycji polskiego konia arabskiego. Czas jednak płynie nieubłaganie. Adam Sosnowski obecnie należy do postaci zapomnianych czy wręcz pomijanych. Pomimo tak licznych zasług dla hodowli koni arabskich jest kolejną po Stanisławie Pohoskim, Józefie Tyszkowskim czy Zarządzie Stadnin Polskich w Niemczech postacią, która nie doczekała się upamiętnienia.  
2026-02-04
"Rzewuski" - Krzysztof Czarnota, 2025
Podjąć temat Wacława Emira Rzewuskiego, nie jest sprawą łatwą. Swoje utwory poświęcali mu autorzy tej klasy, co Mickiewicz, Słowacki, Pol, Kossak-Szczucka i kilku innych. A jednak Krzysztof Czarnota, który od wielu lat zapowiadał, że napisze książkę o Rzewuskim w końcu dopełnił tej obietnicy. Książka jest już na rynku od kilku tygodni i wzbudza spore zainteresowanie wśród wiernych czytelników twórczości Krzysztofa Czarnoty.  To grono miłośników dawnych Kresów, kozackich atamanów, starych szlacheckich dworów i magicznych koni arabskich. 
2026-01-27
Wspomnienie o Stanisławie Pohoskim (1895-1944)
Stanisław Pohoski był uznawany za wybitnie utalentowanego i zasłużonego hodowcę koni już  w latach międzywojennych. Polska hodowla zawdzięcza mu swoją zdobytą już  przed wojną sławę i jakość janowskich koni arabskich. Jednak pomimo  tak licznych zasług i niewątpliwie ogromnych sukcesów hodowlanych jest dziś postacią w powszechnym odbiorze, a przede wszystkim w Janowie zapomnianą lub wręcz pomijaną. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy  szukać w powojennej historii stadniny, zbudowanej na mitach i w grzechu pierworodnym powojennej państwowej hodowli, jakim był opresyjny system komunistycznego państwa, który niechętnie przyznawał zasługi poprzednikom odbierając im często dorobek życia, a także  pamięć o ich sukcesach. 
2026-01-23
Między historią a mitem - Stadnina Koni Janów Podlaski
Aby pojąć wrzawę jaka regularnie pojawia się  po roku 2016 wokół Stadniny Koni Janów Podlaski i całej polskiej hodowli koni arabskich, należy zrozumieć, że powszechna i utrwalana przez media wiedza o powyższych, jest zbudowana wokół mitów, czasem zmyślonych faktów,  z pominięciem tych istotnych i decydujących o aktualnej  i prawdziwej sytuacji. Stan świadomości społecznej na temat koni arabskich zbudowany jest raczej na legendach, niż na rzetelnej wiedzy, a istnienie i utrwalenie mitów jest istotne dla osób czerpiących z ich funkcjonowania określone korzyści.  Dyskusje na ten temat, a nawet realne próby zmiany istniejącego stanu, zakładające mityczny stan faktyczny, nie prowadzą w żaden sposób do jego naprawy, a raczej służą utrwaleniu patologii jakie doprowadziły do obecnej degeneracji Janowa Podlaskiego jako pepiniery polskiej hodowli koni arabskich. Z tego powodu ujawnienie mitów, na których opiera się powszechna opinia na temat Janowa oraz zrozumienie przyczyn, ale i ujawnienie beneficjentów ich funkcjonowania, jest kluczem do zrozumienia faktycznych problemów dotykających tę wiekową stadninę i całą polską państwową hodowlę koni arabskich, a w konsekwencji do skutecznej próby ich naprawy.
2026-01-05
Wspomnienie o Zygmuncie Braurze (1909-1999)
Zygmunt Braur, którego kolejna rocznica śmierci przypada na 6 stycznia, zajmuje w panteonie polskich hodowców koni arabskich miejsce szczególne. 
W swojej fantazji i umiłowaniu konia arabskiego przypominał żyjącego wiek wcześniej emira Wacława Rzewuskiego, który sprowadził do swojej stadniny bezcenne wierzchowce prosto z pustyń. Nazywano też pana Braura "emirem naszych czasów”.
(Antoni Święcki “Koń Polski” 1976 nr 4).
2025-12-18
Stadnina Koni Janów Podlaski w latach 2000-2025 - cz.2 Przyszłość w cieniu przeszłości
Aby planować przyszłość trzeba najpierw dobrze poznać stan obecny. Przez lata sprawy dotyczące stadnin państwowych, w tym także Janowa były niedostępne dla postronnych, gdyż hodowla koni arabskich była, jak  trafnie wyraziła to Krystyna Chmiel, szczelnie odizolowana od społeczeństwa. Relikty tej przeszłości są zachowane do dnia dzisiejszego, gdyż stadnina chętniej gości hodowców zagranicznych niż polskich, dla których nie jest szczególnie łaskawa. W roku 2016 doszło do zburzenia tego trwającego od lat 50. XX wieku układu i pojawiły się liczne wynikłe z tego tytułu problemy. Okazało się bowiem, że  istniała tam  grupa, która na swój sposób sprywatyzowała Janów, uzurpując sobie wyłączne prawo do określania nie tylko jego przyszłości, ale także przeszłości. Wszystkie narosłe latami mity o historii Janowa, zostały w przestrzeni publicznej użyte do walki politycznej mającej za zadanie określić kto ma prawo, a kto nie zarządzać stadniną. W 2016 roku doszło do wielu gorszących sytuacji, kiedy to ówczesna, pełna buty władza zderzyła się z silną grupą interesów, która od lat kontrolowała Janów, nie tylko w sensie materialnym, ale również tworzyła wokół niego mniej lub bardziej prawdziwą propagandę sukcesu. Nieoczekiwanie dla obu stron ujawnione zostały również prawdziwe problemy Janowa, które do tej pory były zręcznie maskowane - narastający kryzys ekonomiczny oraz obniżenie się jakości hodowli.  
2025-12-15
Stadnina Koni Janów Podlaski historia i perspektywy na przyszłość cz.1 HISTORIA
Stadnina Janów Podlaski to z całą pewnością   najbardziej charakterystyczny i wymowny przykład wpływu na polską hodowlę koni i świadomość Polaków. Jej burzliwa historia i znaczenie jako symbolu polskiej hodowli koni czystej krwi arabskiej, są  powszechnie znane na całym świecie. Unikatowy zespół architektoniczno-krajobrazowy Stadniny Janów Podlaski, który kształtował się przez ostatnie 200 lat oraz hodowla koni arabskich i angloarabskich jako kontynuacja dawnych polskich tradycji, stanowią autentyczną, wysokiej jakości substancję zabytkową, którą definiujemy jako materialne dziedzictwo kulturowe. Jednocześnie za niematerialne dziedzictwo kulturowe należy uznać krajobraz Janowa Podlaskiego oraz hodowlę koni jako ważną część polskiego dziedzictwa związanego z narodowym toposem konia (husaria, kawaleria, hodowla, sport). 
 
 
1
 
2
 
3
 
4
 
5
   ...  
7
 
 
Copyright © 2020
projekt IRN Multimedia
oprogramowanie choruzy.pl

Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Więcej informacji Zgadzam się