OPINIE

Ściśle tajne łamane przez poufne?

Krystyna Chmiel

Poczynając od lat 90-tych XX wieku, kiedy konie arabskie stopniowo  przestawały być „ekskluzywnym materiałem eksportowym szczelnie odizolowanym od społeczeństwa” – wiosenne i jesienne przeglądy hodowlane w stadninach państwowych coraz bardziej otwierały się dla rosnącej rzeszy prywatnych hodowców tej rasy. Szczególnie dla początkujących stanowiły one cenne doświadczenie – dawały możliwość obejrzenia potomstwa po poszczególnych ogierach od różnych matek, porównania ich, co ułatwiało podjęcie decyzji „Czym kryć?” Zwłaszcza jeśli hodowca posiadał klacze spokrewnione z matkami stadnymi w Janowie Podlaskim, Białce czy Michałowie – mógł na własne oczy zobaczyć i ocenić efekt połączenia z podobnym materiałem genetycznym. Wprawdzie przeglądy wiosenne odbywały się pod koniec sezonu rozpłodowego, bo w maju, ale hodowcy mieli jeszcze szanse dokonania jakiejś korekty albo planów na dalszą przyszłość. Taki stan utrzymywał się przez lata – i komu to przeszkadzało?

Pomysły odseparowania „namaszczonych” od „gawiedzi” wylęgły się w głowach nominatów Koalicji 13 Grudnia w roku 2024. Już i przedtem prezesi stadnin wraz z ich głównymi hodowcami mieli możliwość odbywania narad tylko we własnym gronie, gdyż zawsze po zakończeniu przeglądów miały miejsce zamknięte zebrania podsumowujące. To jednak najwidoczniej nie wystarczało monopolistom, gdyż rozpoczęły się próby zamykania przeglądów dla osób z zewnątrz (poza, oczywiście uprzywilejowanymi wybrańcami). Dopiero po interwencji w KOWRze łaskawie zgodzono się na „odtajnienie” przynajmniej jesiennych przeglądów, co, jak widać, zaowocowało już „nową świecką tradycją”. Oczywiście lepsze to niż nic, ale nieśmiało przypominamy, że konie utrzymywane w stadninach państwowych nie są prywatną własnością ich prezesów, którzy sami w materiałach propagandowych określają je jako „dziedzictwo narodowe”!

Tymczasem praktyka zamykania przed „gawiedzią” (czy raczej współobywatelami, a więc suwerenem) imprez, które nie są opatrzone klauzulą tajności, kłóci się z szumnie deklarowaną „transparentnością”. Mało tego, nasuwa podejrzenie, że zarządy stadnin mają coś do ukrycia. Tym bardziej, że chodzą słuchy, jakoby dochodziło tam do przypadków brutalnego traktowania koni, nie miały one zapewnionej stałej opieki weterynaryjnej czy też brakło pieniędzy na leki bądź zabiegi… Takie pogłoski najlepiej zdementowałaby rzeczywista transparentność, umożliwienie krytykującym naocznego przekonania się, jak wygląda sytuacja. Tylko do tego nie trzeba traktować każdej krytycznej uwagi jako „obrazy majestatu”!

P.S. Informację o zamknięciu wiosennych przeglądów zaczerpnęłam z oficjalnego źródła – z SK Janów Podlaski. Natomiast p. Irena Cieślak kolportowała tę wiadomość na Facebooku już wcześniej – jakby była rzeczniczką prasową „Wielkiej Trójki”! 




Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na stronie purepolishsociety.com są osobistymi ocenami autorów 


Notka biograficzna


Krystyna Chmiel ukończyła studia zootechniczne na SGGW w Warszawie, w roku 1977. Od początku obrała specjalizację w zakresie hodowli koni czystej krwi arabskiej. Podczas studiów jeździła jako amatorka w stajniach wyścigowych trenerów Zbigniewa i Stefana Michalczyków oraz Leona Chatizowa, na torach wyścigowych Partynice i Służewiec odbywała staż podyplomowy. W latach 1978-1981 pracowała jako redaktor w Państwowym Wydawnictwie Rolniczym i Leśnym, gdzie przypadło jej w udziale redagowanie książki prof. Witolda Pruskiego „Dwa wieki polskiej hodowli koni arabskich i jej sukcesy na świecie”.

W 1981 Krystyna Chmiel (jeszcze pod nazwiskiem panieńskim Lewik) została pracownikiem naukowo-dydaktycznym AR w Lublinie. Pod kierunkiem prof. Mariana Budzyńskiego prowadziła badania na temat użytkowości wyścigowej koni arabskich, co zaowocowało pracą doktorską obronioną w 1983r. i kolokwium habilitacyjnym w 1990r. Tytuł profesora otrzymała w roku 2002.

W latach 1987 – 2008 prowadziła gospodarstwo rolne w okolicach Zamościa, gdzie hodowała najpierw koniki polskie, używane do prowadzenia hipoterapii dla dzieci niepełnosprawnych, a od 1990 konie czystej krwi arabskiej, jako jedyny naukowiec w Polsce równocześnie hodujący tę rasę. Obecnie również utrzymuje 2 klacze i ogiera czystej krwi arabskiej.

Jest autorką około 200 publikacji naukowych, w tym 6 pozycji książkowych: „One tworzyły piękno” (Warszawa 2007), „Stadnina Koni Białka” (Kraków 2019), „Polska hodowla koni arabskich czystej krwi (1979-2019) i jej sukcesy na świecie” (Warszawa 2021) oraz t. I (Lublin 1988), II (Lublin 1994), III (Lublin 2005) i IV „Rejestru wartości użytkowej polskich koni czystej krwi arabskiej”.

Copyright © 2020
projekt IRN Multimedia
oprogramowanie choruzy.pl

Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Więcej informacji Zgadzam się