OPINIE
NA SAKSY DO SCOTTSDALE
Beata Kumanek
Uwarunkowania kształtujące obecną sytuację w państwowej hodowli koni
arabskich doskonale ilustrują następujące wypowiedzi dwóch prominentnych polityków, stojących po
przeciwnej stronie barykady. Wypowiedzi te stanowią klucz do zrozumienia istoty omawianego
problemu. Pierwszy cytat pochodzi z niezwykle rzetelnie opracowanej broszury autorstwa Krzysztofa
Jurgiela zatytułowanej „Dlaczego w stadninach koni arabskich była potrzebna dobra zmiana”. Jak
stwierdza Krzystof Jurgiel, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi w latach 2015-2018, „Najogólniej rzecz
ujmując, pokrzywdzone rzekomo osoby odczuwają po dziś dzień dyskomfort z powodu utraconych korzyści
finansowych”. Rzecz jasna, mowa tutaj o Wielkiej Trójcy. Z kolei premier Donald Tusk
oświadczył w dniu 20.12.2023 r. na konferencji prasowej w Sejmie, iż koalicja będzie przestrzegać
prawa, „ale tak jak my je rozumiemy”. Koniunkcja tych dwóch stwierdzeń zaowocowała logiczną
konkluzją. Otóż nowa władza postanowiła przywrócić Wielkiej Trójcy utracone korzyści finansowe oraz
wynikający z tego komfort osobisty, nawet kosztem naginania prawa by osiągnąć ten
cel.
Kwintesencją powyższej logiki stał się casus Anny
Stojanowskiej, zatrudnionej od początku 2024 roku na umowę zlecenie jako doradca Dyrektora
Generalnego KOWR ds. hodowli koni arabskich. A to pomimo, iż jednocześnie zarządza własną firmą
handlującą końmi arabskimi. Wiele słów zostało przelanych na papier, by uświadomić Henrykowi
Smolarzowi jego błąd, czyli fakt zatrudniania tej osoby na warunkach rażącego konfliktu interesów.
Dyrektor Generalny KOWR konsekwentnie deklarował, iż omawianego konfliktu interesów nie widzi. W
swojej naiwności sądziłam, iż może interwencja samego Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi pozwoli
naprawić tę sytuację. Dwukrotnie kierowane przeze mnie skargi w sprawie rażącego konfliktu interesów
związanego z zatrudnianiem w KOWR Anny Stojanowskiej skutkowały tym, iż Stefan Krajewski odsyłał
przedmiotowe pisma do opinii KOWR konkludując następnie, iż moja skarga jest bezzasadna.
Występując po raz trzeci do pana Ministra w dniu 16.11.2026 r. zasugerowałam, by miast odwoływać się
do KOWR wszczął kwerendę własną, chociażby poprzez ustalenie, jakie konie zostały zakupione w latach
2024-2025 przez firmę Horses Poland Sp. z o.o. w Janowie Podlaskim i Michałowie, gdzie z ramienia
KOWR to właśnie Anna Stojanowska typuje konie do sprzedaży. Wyjaśniłam także panu Ministrowi, iż
zarobek firmy współwłasności Anny Stojanowskiej polega na tym, że dobre konie kupuje u źródła za
zaniżoną cenę, odsprzedając je dalej z wysoką marżą zysku. Stefan Krajewski bardzo szybko
zareagował na moją korespondencję, gdyż już 06.01.2026 r. przekazał mi swoje stanowisko. Niestety,
otrzymana odpowiedź upewniła mnie w przekonaniu, że zarówno KOWR jak i MRiRW świadomie i z
premedytacją pozwalają Annie Stojanowskiej na wykorzystywanie swojego stanowiska w KOWR do
wspierania biznesu własnego. Jednym słowem, zasada praworządności musi ustąpić zasadzie żłoba. Oto
jak brzmi przedmiotowa opinia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi wyrażona w piśmie z dnia 06.01.2026
r. znak DNI.mr.052.12.2025: „Z uwagi na charakter podniesionych
zarzutów, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi ponownie wystąpił do Centrali KOWR o odniesienie się do
nich. Jak wynika z przekazanych informacji, konie ze stadnin nadzorowanych przez KOWR, co do zasady
sprzedawane są w trybie przetargu lub aukcji, i może nabyć je każdy, kto spełni określone warunki
sprzedaży, także bezpośrednio nabywcy z Bliskiego Wschodu. Natomiast KOWR nie ma w zakresie swoich
kompetencji możliwości weryfikacji informacji na temat dalszej odsprzedaży nabywanych koni celem
ewentualnego „wzbogacenia się”. W świetle informacji przekazanych przez KOWR, brak jest podstaw, aby
domniemywać o istnieniu konfliktu interesów w tym przypadku”. Wstyd, że Minister Stefan
Krajewski składa swój podpis pod pismem, które w sposób tak ewidentny pomija istotę rzeczy tylko po
to, by nie zaszkodzić procederowi, które praworządne państwo powinno zwalczać. Ale co swój to swój!
Lecz gdzie podziewają się służby?
Wniosek:
Zdaniem odnośnych władz, Annie Stojanowskiej wolno handlować na własny rachunek końmi z PSK, pomimo
równoległego wykonywania na umowę zlecenie funkcji Doradcy Dyrektora Generalnego KOWR ds. hodowli
koni.
Okazuje się, że pobłażanie władz dla istniejącego i
realizowanego konfliktu interesów obejmuje również osoby afiliowane z Wielką Trójcą. Weronika
Sosnowska jeszcze nie okrzepła na swojej funkcji szefowej stadniny w Janowie Podlaskim, a już
rozjeżdża się po świecie na saksy w charakterze międzynarodowego sędziego pokazowego. Z jednej
strony pani prezes użalała się na forum komisji sejmowej z ogromu pracy w stadninie, apelując
z tego względu o ograniczenie nadsyłanych wniosków o informację publiczną. Z drugiej jednak strony,
Weronika Sosnowska znalazła czas, by w ostatnim miesiącu roku 2025 aż dwa razy wybrać się jako
sędzia na pokazy do Araby Saudyjskiej i Egiptu. Ciekawe więc, ile dni roboczych pani prezes
przepracowała w grudniu w stadninie? Ciekawe również, ile zarobiła? Być może nie wszyscy wiedzą, że
od kilku lat osoby zaproszone do sędziowania pokazów od poziomu B International otrzymują od
organizatorów wynagrodzenie rzędu nawet 10 tysięcy euro za pokaz. Jednak istota sprawy polega na
tym, iż każdorazowo wynagrodzenie to jest wręczane sędziom do ręki w kopercie, nie przechodząc przez
żadne rachunki bankowe i pozostając tym samym poza zasięgiem fiskusa. Poza wspomnianym
wynagrodzeniem, sędziowie są również obdarowywani drogimi prezentami, jak np. zegarki szwajcarskie,
czy telefony I-Phone najnowszej generacji. Powstaje zatem wątpliwość, czy aby prezesowi
strategicznej spółki Skarbu Państwa wolno przyjmować takiej wysokości i tak przekazywane
wynagrodzenie od organizatorów pokazów, którzy reprezentują podmioty konkurencyjne wobec SK Janów
Podlaski? Tym bardziej, że piastując funkcję prezesa SK Janów Podlaski jest postrzegana na pokazach
w tym charakterze. Dręczona tymi wątpliwościami, w dniu 30.01.2026 r. skierowałam następujące
pytania do Dyrektora Generalnego KOWR, uwzględniając w szczególności fakt, iż Weronika Sosnowska po
raz kolejny wyprawia się za dalekie morza by sędziować od 13.02.2026 r. pokaz GCAT Americas
Scottsdale 2026:
- Czy wydawał Pan zgodę na udział Weroniki Sosnowskiej jako sędzia pokazowy podczas ww. imprez,
- Czy zgodnie z obowiązującym prawodawstwem, urzędujący prezes strategicznej spółki Skarbu Państwa ma prawo do odpłatnego świadczenia pracy na rzecz zagranicznego podmiotu działającego w konkurencyjnym sektorze,
- Czy Weronika Sosnowska zgłosiła do KOWR kwoty otrzymane z tytułu sędziowania na międzynarodowych pokazach koni arabskich, jak również otrzymane prezenty,
- Czy wedle wiedzy KOWR, Weronika Sosnowska zgłosiła ww. korzyści do Urzędu Skarbowego,
- Czy Dyrektor Generalny KOWR zamierza nadal akceptować wyjazdy Weroniki Sosnowskiej celem płatnego sędziowania na międzynarodowych pokazach koni arabskich, gdzie wynagrodzenie jest przekazywane sędziom w gotówce do ręki,
- Czy Dyrektor Generalny KOWR widzi w powyższej sytuacji konflikt interesów, czy też nie widzi,
- Czy omawiane wyjazdy Weroniki Sosnowskiej są przez KOWR traktowane jako wyjazdy służbowe, czy też Weronika Sosnowska dorabia w trakcie urlopów wypoczynkowych.
Odpowiedź przyszła szybko. Szczerze mówiąc
zawiła, choć jednoznaczna w swojej wymowie. Oto ona (pismo z dnia 12.02.2026 r. znak
CEN.BDG.WBI.0144.22.2026.KRU):
„Zgodnie z art. 211 Kodeksu spółek
handlowych, członek zarządu nie może bez zgody spółki zajmować się interesami konkurencyjnymi ani
też uczestniczyć w spółce konkurencyjnej jako wspólnik spółki cywilnej, spółki osobowej lub jako
członek organu spółki kapitałowej bądź uczestniczyć w innej konkurencyjnej osobie prawnej jako
członek organu. KOWR nie posiada informacji dotyczących naruszenia ww. przepisów przez Panią
Weronikę Sosnowską pełniącą funkcję Prezesa SK Janów Podlaski Sp. z o.o. Jednocześnie informuję, iż osoba pełniąca funkcję prezesa spółki, w której KOWR wykonuje
prawa właścicielskie nie jest zobowiązana do przekazywania Dyrektorowi Generalnemu KOWR informacji
dotyczących ewentualnych przychodów pozyskiwanych z innych źródeł ani informacji dotyczących
ewentualnie otrzymywanych prezentów, jak również informacji na temat rozliczeń w tym zakresie z
Urzędem Skarbowym”.
Trudno nie unieść brwi na takie dictum. Czyżby
więc Weronika Sosnowska, prezes SK Janów Podlaski Sp. z o.o. była władna udzielać sama sobie zgody
na przyjmowanie zaproszeń do płatnego sędziowania na międzynarodowych pokazach koni arabskich? Jak
dobrze pójdzie, raz na dwa miesiące można sobie dorobić niezły grosz w walucie dawanej do ręki. O
zaproszenia dla Weroniki Sosnowskiej zadba Wielka Trójca. A co ze sprawami stadniny? Jakoś to
będzie, w razie wpadki Dorota Niedziela obroni. A jeśli ktoś zechce ofiarować pani prezes jakiś
drogi prezent, odpowiadający wysokiej randze obdarowanej? Oczywiście całkiem bezinteresownie. Cóż,
trzeba brać i tyle. Przecież wolno. Zresztą nie wypada obrażać darczyńcy odmową. Istne dolce vita!
Oczywiście nie śmiem wątpić, iż pani prezes strategicznej spółki Skarbu Państwa zgłasza do Urzędu
Skarbowego wszystkie swoje dodatkowe przychody otrzymywane do ręki, płacąc od nich stosowny podatek
dochodowy. No bo gdzie tam korupcja, gdzie tam konflikt interesów! Wszak w spółkach podległych KOWR
stanowimy grono ludzi nieskazitelnie uczciwych.
Wniosek: Zdaniem odnośnych władz, Weronika Sosnowska jako prezes SK Janów
Podlaski może sędziować odpłatnie na międzynarodowych pokazach koni arabskich jak często ma ochotę i
nikomu nic do tego, ile bierze za to do kieszeni. Weronika Sosnowska ma również pełne prawo
otrzymywać w kontekście zawodowym nawet bardzo drogie prezenty i niczego nie musi nikomu
zgłaszać.
Wątek Anny Stojanowskiej z wątkiem Weroniki Sosnowskiej
splata sposób, w jaki organy sprawiedliwości realizują dyrektywę premiera, iż prawo będzie
przestrzegane zgodnie z „naszym” rozumieniem tego prawa. Od 09.09.2025 r. nierozwiązana pozostaje
sprawa ujawnienia przez Weronikę Sosnowską sposobu wydatkowania środków publicznych przekazanych
janowskiej stadninie przez KOWR na organizację NPKA 2025. Chodzi o kwotę w wysokości PLN
2.980.000,00. Mój wniosek złożony w trybie dostępu do informacji publicznej został potraktowany
przez panią prezes odmownie, co stanowiło jawne złamanie zapisów Ustawy o dostępnie do informacji
publicznej z dnia 06.09.2001 r. Zgodnie z tą ustawą, obywatel ma niezbite prawo wiedzieć, jak
zostały wydane owe środki publiczne znacznej wartości. Obywatel ma również prawo wiedzieć, czy osoby
powiązane ze stadniną oraz z organizacją imprezy nie znajdują się w gronie ostatecznych
beneficjentów tych pieniędzy. Mowa tutaj w pierwszej kolejności o Annie Stojanowskiej. Gra toczy się
jednak o większą stawkę. Należy zgnieść praktykę znaną z uprzedniej, wieloletniej działalności
spółki Polturf, iż kwestie finansowe związane z organizacją Dni Konia Arabskiego z zasady pozostają
poza jakąkolwiek kontrolą zewnętrzną. Jeżeli KOWR postanowił przekazywać do SK Janów Podlaski rok w
rok wielomilionowe środki publiczne na organizację sierpniowej imprezy, na janowską stadninę winien
zostać nałożony bezwzględny obowiązek publicznego rozliczenia się ze sposobu wydatkowania
otrzymanych milionów, jak również wpływów ze sprzedaży karnetów VIP.
W tym
miejscu pragnę zwrócić uwagę na następujące okoliczności, które uzasadniały moje zawiadomienie do
Prokuratury Rejonowej w Białej Podlaskiej z dnia 25.12.2025 r. o możliwości popełnienia przez
Weronikę Sosnowską przestępstwa z art. 231 kk. Otóż w przypadku powzięcia decyzji o odmowie
udzielenia informacji publicznej z mojego wniosku datowanego 09.09.2025 r., informacja taka winna
być przekazana wnioskodawcy w terminie z Art.13 ust.2 Ustawy o dostępie do informacji publicznej,
tj. w ciągu 14 dni od otrzymania wniosku. Tymczasem, w ustawowym terminie otrzymałam informację,
również zgodną z Art. 13 ust. 2 omawianej Ustawy, iż informacja publiczna będzie mi udostępniona w
terminie 2 miesięcy od otrzymania przedmiotowego wniosku ze względu na jego skomplikowany
charakter. Ku mojej konsternacji, w następstwie pisma z dnia 23.09.2025 r. otrzymałam decyzję
z dnia 05.11.2025 r. o odmowie udostępnienia informacji publicznej. Bezspornie doszło więc do
naruszenia ustawowych terminów przewidzianych na przekazanie wnioskodawcy odnośnej odmowy. Ponadto,
uzasadnienie decyzji o odmowie nie zawierało ani stwierdzenia, że wnioskowana informacja nie jest
informacją publiczną ani też stwierdzenia, iż SK Janów Podlaski Sp. z o.o. nie dysponuje taką
informacją. Odmowa udostępnienia informacji była jedynie motywowana tym, iż sporządzenie takiej
informacji jest niezwykle pracochłonne. Owa pracochłonność mogła uzasadniać przesunięcie terminu na
odpowiedź z 14 dni na 2 miesiące od daty otrzymania wniosku o udostępnienie informacji publicznej,
jednak nie mogła uzasadniać odmowy udostępnienia takowej. W mojej ocenie, ewidentnie chodzi o
ukrycie informacji, o którą wnioskowałam w trybie ustawowym, a więc o zatajenie sposobu wydatkowania
środków publicznych znacznej wysokości. Czyżby więc było coś do ukrycia? Ciekawe
co.
Pan prokurator Rafał Litwiniuk z Prokuratury Rejonowej w Białej
Podlaskiej nie podzielił wszakże mojej argumentacji. Decyzją z dnia 22.01.2026 r. pan prokurator
postanowił „odmówić wszczęcia dochodzenia w sprawie o zaistniałe od 9 września do 25 grudnia 2025
roku w miejscowości Wygoda, pow. bialskiego, woj. lubelskiego, nieudostępnienie informacji
publicznej przez p.o. Prezesa Stadniny Koni Janów Podlaski Sp. z o.o. w postaci szczegółowego i
pełnego rozliczenia kosztów organizacji Dni Konia Arabskiego 2025 oraz aukcji Pride of Poland 2025 i
Summer Sale, tj. o czyn z art. 23 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji
publicznej – wobec braku znamion czynu zabronionego – art.17 par. 1
pkt 2 kpk”. Postanowienie pana prokuratora bulwersuje swoją stronniczością oraz zignorowaniem
litery odnośnej Ustawy. Dlatego odwołałam się od jego decyzji do wyższej instancji, oczekując
obecnie na stosowne rozstrzygnięcie. Niestety, postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia nie
wymaga uzasadnienia na piśmie. W rozmowie telefonicznej z panem prokuratorem zostałam jedynie
poinformowana, iż pan prokurator kontaktował się z panią prezes. W jego opinii, miała ona pełne
prawo zmienić zdanie, odraczając najpierw termin udostępnienia informacji, a następnie przekazując w
odroczonym terminie odmowę udostępnienia takowej. Uzasadnienie odmowy sporządzone przez Weronikę
Sosnowską również nie budzi zastrzeżeń pana prokuratora. Warto nadmienić, iż ten sam prokurator
umorzył śledztwo w sprawie mojego doniesienia o nadużycie uprawnień i niedopełnienia
obowiązków przez Prezesa Zarządu Stadniny Koni Janów Podlaski Sp. z o.o. oraz wyrządzenia jej
znacznej szkody majątkowej w związku z organizacją i rozliczeniem Dni Konia Arabskiego 2024. Co
ciekawe, poprzedni prezes janowskiej stadniny udostępnił mi rozliczenie Dni Konia Arabskiego 2024, a
zauważone tam przeze mnie nieprawidłowości były podstawą ww.
zawiadomienia.
Wniosek: spolegliwi
prokuratorzy działają wedle zasady, że interpretacja istniejącego prawodawstwa i ustawodawstwa ma
służyć wspieraniu swoich oraz zwalczaniu nie swoich.
Na
omówionych przykładach jasno widać, że obecna władza nie rozumie, czym jest dobro wspólne Narodu i
Państwa. Wszystkie sprawy postrzegane są li tylko poprzez pryzmat partykularnego interesu danej
koterii czy grupy wpływów. Aż ciśnie się na usta pytanie, w ilu jeszcze spółkach Skarbu Państwa
działają podobne mechanizmy jak w państwowej hodowli koni arabskich? Pamiętajmy, iż ofiarą tych
mechanizmów staje się potencjał rozwojowy naszego Państwa oraz zaufanie obywateli do władzy. Apropo,
kto kieruje w tych dniach janowską stadniną? Wszyscy decydenci wyruszyli bowiem na saksy. Weronika
Sosnowska sędziuje od dzisiaj pokaz GCAT Americas Stottsdale 2026, zaś Anna Stojanowska i Marek
Trela występują w charakterze sędziów na odbywającym się w tym samym czasie pokazie Abu Dhabi
International AHC 2026. Jak widać, rytm pracy włodarzy SK Janów Podlaski Sp. z o.o. wyznacza
kalendarz międzynarodowych pokazów koni arabskich, a nie potrzeby stadniny. Pokazuje to dobitnie,
gdzie leżą priorytety tych osób. A że w Janowie po raz kolejny będzie pokaźna strata na koniec 2025
roku? Cóż, to przecież zawsze wina pisiorów!
W środę 11.02.2026 r. sejmowa
Komisja ds. Służb Specjalnych zapoznała się z informacją o działaniu w naszym kraju osłony
antykorupcyjnej. Dostrzeżono również konieczność objęcia tarczą antykorupcyjną spółek
strategicznych. Miejmy nadzieję, iż niebawem dojdzie do objęcia taką osłoną strategicznych
spółek Skarbu Państwa SK Janów Podlaski oraz SK Michałów. Wymaga tego żywotny interes Państwa oraz
dalsze istnienie państwowej hodowli koni arabskich.
Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na stronie purepolishsociety.com są osobistymi ocenami autorów
Beata Kumanek
Warszawianka, rocznik 1961. Z zawodu filolog i bankowiec, obecnie na emeryturze. Dumna Polka i miłośniczka zwierząt. Ceni polską tradycję, w tym wielowiekową tradycję polskiej hodowli koni arabskich.




