ARTYKUŁY
Co mówią nam liczby?
Krystyna Chmiel
Perfect Blue 2019 (Deuron-Perederjika (RUS)po Drug(SU)) Przedstawiciel linii Wielkiego Szlema, która została doprowadzona do prawie całkowitego zaniku odgałęzienia idącego od Wielkiego Szlema (poprzez Czorta i El Paso). Chlubnym wyjątkiem jest ogier Perfect Blue gn. 2019, hod.Anety Chrząstek Szyc, własność Kariny Prysak – wnuk Europejczyka (nie pobitego na polskim torze i Czempiona Polski), bardzo wszechstronny użytkowo, osiągający dobre wyniki zarówno w konkurencjach „Pleasure” pod siodłem, jak w ujeżdżeniu i rajdach długodystansowych, fot.IMAGE W.Rożnowska
Według stanu na dzień 13.02.2026 Redakcja Księgi Stadnej Koni
Arabskich Czystej Krwi wydała 74 zezwolenia na krycie ogierami należącymi do hodowców prywatnych, na
podstawie wniosków złożonych przez właścicieli. To mniej niż w latach poprzednich – w ubiegłym roku
wydano ich 189 - można założyć, że wygodniejsze jest kupno nasienia niż utrzymywanie ogiera. Tym
większy „szacun” dla hodowców na tyle zamiłowanych, że decydują się na użytkowanie reproduktorów o
preferowanym przez siebie pochodzeniu, często własnej hodowli. Równocześnie stadniny umownie
określane jako państwowe przedstawiły swoją ofertę obejmującą łącznie 22 ogiery. Spróbuję
przeanalizować strukturę obu tych grup pod kątem pochodzenia, szczególnie przynależności do
kategorii „Pure Polish”, która – co za paradoks! – w polskiej hodowli staje się coraz większą
rzadkością, chociaż jeszcze stosunkowo niedawno przeważała. Oczywiście mam świadomość, że same
liczby dostarczą nam tylko informacji o obecności w ofercie ogierów o takim czy innym pochodzeniu,
gdyż o skali ich użycia dowiemy się dopiero na podstawie liczby pokrytych klaczy, a w
przyszłym roku – liczby urodzonych źrebiąt. Na razie na podstawie przytoczonych liczb właściciel
klaczy zorientuje się, jaki ma wybór potencjalnych partnerów.
Tab.1.
Struktura grupy ogierów z zezwoleniami na 2026r. według rodów męskich
Łącznie zgody na krycie uzyskało w
tym roku 28 ogierów spełniających kryteria Pure Polish. Nie jest to dużo, ale przyznać trzeba, że
reprezentowanych jest wszystkie 7 rodów objętych tą klasyfikacją, ale raczej w hodowli prywatnej niż
państwowej. Mój postulat, zaprezentowany na konferencji w KOWRze w roku 2022, aby ogiery z ginących
rodów pozostające w rękach prywatnych wydzierżawić celem pobrania ich nasienia do „banku”, nie
został dotychczas zrealizowany mimo obietnic. A czas nagli, gdyż 6 spośród tych ogierów przekroczyło
już 20 lat! Nawiasem mówiąc – podobno taki bank nasienia w Polsce istnieje, ale nie została podana
do wiadomości publicznej lista ogierów, których nasienie miałoby tam być zdeponowane ani warunki, na
jakich hodowcy mogliby z niego skorzystać.
Licznie reprezentowany
jest ród Kuhailan Haifi or.ar., zarówno w hodowli prywatnej, jak w państwowej. Co ciekawe, prawie
wszystkie (z wyjątkiem jednego) ogiery z tego rodu należą do linii wywodzącej się od Witraża, w
większości przez Baska i Monogramma. Dopuszczono natomiast do prawie całkowitego zaniku odgałęzienia
idącego od Wielkiego Szlema (poprzez Czorta i El Paso). Czyżby komuś zależało, abyśmy nie mieli
naszych rodzimych linii wyścigowych? Chlubnym wyjątkiem jest ogier Perfect Blue gn. 2019 (Deuron –
Perederjka), własność Kariny Prysak – wnuk Europejczyka (nie pobitego na polskim torze i Czempiona
Polski), bardzo wszechstronny użytkowo, osiągający dobre wyniki zarówno w konkurencjach „Pleasure”
pod siodłem, jak w ujeżdżeniu i rajdach długodystansowych.
Zarbil 2019 (Forman-Zahara po Arbil) hod.Danuta Jaskółka-Grylewicz. Dla hodowców
“kuhailanów” ogier najbardziej odpowiadający założeniom rodu Krzyżyka or.ar. Używany od 2023 roku w
hodowli prywatnej, fot.Ewa Imielska-Hebda
Wbrew obawom o przyszłość rodu Krzyżyka or.ar., spowodowanym wciąż żywymi uprzedzeniami
co do rzekomo trudnego charakteru jego reprezentantów, ród ten ma wielu wielbicieli szczególnie w
hodowli prywatnej. Od razu trzeba wyjaśnić, skąd się wziął ten mit, na którego powstanie nie miał
wcale wpływu założyciel rodu, og. Krzyżyk or.ar. imp. 1876 do Jarczowiec – negatywnie zasłużył się
tu og. Banat gn. 1967 (El Azrak – Bandola), który odziedziczył wybujały temperament, często
przekazywany na potomstwo, po dziadku ze strony matki, og. Witraż gn. 1938. Swoje perypetie z nim
barwnie opisywał Roman Pankiewicz – ale Witraż nie był przecież „Krzyżykiem”, reprezentował ród
Kuhailan Haifi or.ar., a więc Krzyżyk zyskał ten „czarny PR” zupełnie niewinnie! Także w hodowli
państwowej ród Krzyżyka ma kontynuatora dzięki og. Forman sk.gn 2011 (Wachlarz – Formia), hod. SK
Michałów, obdarzonego atrakcyjną maścią i efektownym ruchem. Dolew świeżej krwi zapewnia jego syn
Złoty Owoc c.gn. 2020 (od Złota Olza), mający na koncie także sukcesy pokazowe. Pozytywnym objawem
jest użycie go w tym roku w SK Janów Podlaski.
Złoty Owoc 2020
(Forman-Złota Olza po Kahil Al Shaqab) hod.Michałów, w sezonie 2026 będzie stacjonował w Janowie
Podlaskim, fot.Karolina Misztal
„Ledwo dyszy” ród
Koheilan Adjuze or.ar., którego reprezentant jest w hodowli prywatnej tylko jeden – og. Kalanthi k.
2017 (Prestish – Kobra). Zasługuje na zainteresowanie ze względu na swoją atrakcyjną maść karą,
która w hodowli arabów jest trudna do utrwalenia, ale posiada całkiem liczny krąg amatorów. Jeszcze
klika lat temu w hodowli prywatnej był czynny jego ojciec Prestish k. 2008 (El Vis – Patrycja), po
którym mam kl. Mercy s. 2020 (od Mefretiti) – niestety, nie odziedziczyła tej maści.
Rody Kuhailan Afas or.ar. i Bairactar or.ar. są również reprezentowane tylko w hodowli
prywatnej, a więc ich przyszłość jest niepewna – widać tu, że hodowla państwowa nie spełnia swojej
„przyrodzonej” funkcji banku genów. Rody, których egzystencja opiera się na (odpowiednio) 3 i 2
przedstawicielach, są w każdej chwili zagrożone różnego rodzaju fluktuacjami. Ochronić by je mogło
jedynie zamrożenie nasienia i zabezpieczenie go w banku, bo ogier w jednym roku może być używany, a
w następnym już nie i nie musi być tego przyczyną śmierć czy inny nieszczęśliwy wypadek. Ryzyko tym
większe, że dwóch spośród trzech ogierów z rodu Kuhailan Afas przekroczyło już dwudziestkę. Wśród
nich ciekawy jest Gawor 2006 (Fawor – Gloria-Zen), hod. i wł. Marek Jacek Tul – „pogrobowiec” Fawora
(Czempiona Świata Ogierów Młodszych 1983), od jednej z michałowskich bliźniaczek. To rzadki
przypadek u koni, żeby obydwie bliźniaczki urodziły się nie tylko żywe, ale i zdolne do rozrodu!
Gawor duży nie urósł, ale ma wspaniały charakter i przydatność wierzchową, szczególnie w zakresie
rajdów długodystansowych, co przekazuje na potomstwo. W użytkowanie hodowlane wchodzą także młode
ogiery z tego rodu, co daje nadzieję na jego kontynuację. Takim przykładem jest atrakcyjnie
umaszczony, kary, drobny i suchy Foset 2021 (Oset – Fraszynka), hodowli i własności Danuty
Jaskółki-Grylewicz.
W obrębie rodu Bairactara typowo arabską
wytrwałością cechuje się Pentagram gn. 1999 (Druid – Pętla), najstarszy spośród oferowanych ogierów
Pure Polish, mimo wieku zachowujący wspaniałą kondycję. Jego ojciec, niepobity na torze, dzierży
aktualny do dziś rekord wysokości współczynnika powodzenia w historii polskich wyścigów – 20,60! On
sam był szósty w swoim roczniku urodzenia, ze współczynnikiem powodzenia 3,43. Obecnie w posiadaniu
Grzegorza Miklaszewskiego, przez okrągły rok uczestniczy w rajdach po Puszczy Augustowskiej
odbywanych na samych arabach – specjalność ośrodka „Ostoja” – i cieszy się wielką popularnością
wśród jeźdźców ze względu na charakter. To samo potwierdzają właściciele jego potomstwa – miłośnicy
dzielnych arabów chętnie nim kryją, a ma przychówki i od klaczy innych ras, którym przekazuje
dzielność, wytrwałość i łatwość użytkowania. Jest przy tym półbratem takich czempionów pokazowych,
jak Pogrom 2009(po QR Marc) i Prado 2005 (po Ekstern).
Alwaro 2000
(Eukaliptus-Algora po Probat) dod.Janów Podlaski, wł.Krystyna Chmiel. Czempion I Jesiennego Pokazu w
Janowie, był słabo wykorzystany w hodowli państwowej, fot.W.Pawłowski, źródło; archiwum
PZHKA
Ród Ibrahima wciąż znajduje się na krawędzi wygaśnięcia.
Senior rodu, ostatni żyjący syn Eukaliptusa w Polsce, Alwaro 2000 (od Algora), mimo wspaniałego
rodowodu, niezłej kariery wyścigowej (Wp=1,83) i tytułu Czempiona I Jesiennego Pokazu w Janowie, był
słabo wykorzystany w hodowli państwowej. W ostatnich latach był już w zupełnej odstawce i dlatego
zdecydowałam się go wykupić. W zeszłym roku zgłoszony był przez właściciela jego jedyny syn czynny w
hodowli – Zigur s.2014 (od Zira), użytkowany w sporcie – przez dwa lata startował w zawodach w
Michałowie. Może właściciel zdecydował się poprzestać na użytkowaniu go pod siodłem?
Wiedźmin 2002
c.gn. (Ekwipunek-Workuta po Monogramm(US)hod.S.Redestowicz,wł.D.Pawłowska W sezonie 2023 i 2024 w
Białce użyto go z powodzeniem jako wnuka Eukaliptusa i dał tam obiecujące potomstwo,
szczególnie ogierki dająca nadzieję na kontynuację rodu. Wiedźmin poprzez linię żeńską wnosi
do rodu Ibrahima or.ar. modną obecnie maść karą, którą przenosi na potomstwo. fot.Ewa
Imielska-Hebda
W sezonie 2023 i 2024 w Białce użyto z
powodzeniem ogiera Wiedźmin jako wnuka Eukaliptusa i dał tam obiecujące potomstwo, szczególnie
ogierki dają nadzieję na kontynuację rodu. Wiedźmin poprzez linię żeńską wnosi do rodu
Ibrahima or.ar. modną obecnie maść karą, którą przenosi na potomstwo. Wiedźmin jest również używany
z powodzeniem w hodowli półkrwi.
W sezonach 2024 i 2025
krył w Janowie wyciągnięty z „zamrażarki” Salar s.2000 (Ecaho - Saba). W tym roku nie ma go już w
ofercie. Ciekawe, dlaczego? Na szczęście zdecydowano się włączyć do hodowli innego syna Ecaho
(większość jego przychówka z „zachomikowanych” dawek mrożonego nasienie sprzedano na przetargach
jako roczniaki lub dwulatki). Papavero s. 2021 (od Piola) jest ogierem rosłym, o pięknej głowie i
łuku szyi. Może to jest jakieś światełko w tunelu?
Palatino 2006
(Pesal-Palmeta po Ecaho) hod.Janów Podlaski, ojciec odnoszącej sukcesy pokazowe klaczy Estonia 2015,
oraz ciekawych młodych klaczy Hossa 2023 w Białce oraz Valentina 2020 w Agricola Mazury. Niestety
używany bardzo oszczędnie do tej pory nie przedłużył rodu, fot.Ewa
Imielska-Hebda
Ciekawe, że żaden prywatny hodowca nie zgłosił
ogiera z rodu Ilderima or.ar. Natomiast w stadninie janowskiej od lat filarami tego rodu są urodziwe
i dzielne Alert s. 2005 (Piaff – Andaluzja) i Palatino s. 2006 (Pesal – Palmeta). Oba już w klasie
ogierów młodszych kolekcjonowały swoje pierwsze tytuły pokazowe, Alert wykazał wybitny talent do
konkurencji ujeżdżenia, zaś Palatino biegał na torze dużo powyżej średniej (Wp 2,23, XV w roczniku
urodzenia). Oba są bardzo wartościowymi reproduktorami, ale przekroczyły już „magiczną dwudziestkę”,
więc pora pomyśleć o młodych kontynuatorach rodu…
Palert 2018
(Alert-Pericola po Kahil Al Shaqab) hod.Białka, używany w macierzystej Białce , najlepszy syn
Alerta. W sezonach 2022-2025 dał kilka ciekawych ogierków w tym Ordynek 2022 i Nomen 2023,
które dają nadzieję na kontynuację rodu, fot.Ewa Imielska-Hebda
W grupie „Inne” zamieszczone zostały ogiery z rodów nieobjętych polskim programem
hodowlanym, przeważnie indywidualnie sprowadzone przez hodowców koni wyścigowych. Nie jestem
zwolenniczką takich krzyżówek i z łezką wspominam czasy, kiedy na polskich torach ścigały się tylko
konie z polskim rodowodem, ale cóż – prywatny hodowca ma prawo inwestować swoje pieniądze, jak uważa
za stosowne. Gdyby tak jeszcze państwowa hodowla wywiązywała się rzetelnie ze swoich zadań jako
banku polskich genów!
Autorka artykułu z
ogierem Alwaro, luty 2026, fot.archiwum autorki
Notka biograficzna
Krystyna
Chmiel ukończyła studia zootechniczne na SGGW w Warszawie, w roku 1977. Od początku
obrała specjalizację w zakresie hodowli koni czystej krwi arabskiej. Podczas studiów jeździła jako
amatorka w stajniach wyścigowych trenerów Zbigniewa i Stefana Michalczyków oraz Leona Chatizowa, na
torach wyścigowych Partynice i Służewiec odbywała staż podyplomowy. W latach 1978-1981 pracowała
jako redaktor w Państwowym Wydawnictwie Rolniczym i Leśnym, gdzie przypadło jej w udziale
redagowanie książki prof. Witolda Pruskiego „Dwa wieki polskiej hodowli koni arabskich i jej sukcesy
na świecie”.
W 1981 Krystyna Chmiel (jeszcze pod nazwiskiem panieńskim
Lewik) została pracownikiem naukowo-dydaktycznym AR w Lublinie. Pod kierunkiem prof. Mariana
Budzyńskiego prowadziła badania na temat użytkowości wyścigowej koni arabskich, co zaowocowało pracą
doktorską obronioną w 1983r. i kolokwium habilitacyjnym w 1990r. Tytuł profesora otrzymała w roku
2002.
W latach 1987 – 2008 prowadziła gospodarstwo rolne w okolicach
Zamościa, gdzie hodowała najpierw koniki polskie, używane do prowadzenia hipoterapii dla dzieci
niepełnosprawnych, a od 1990 konie czystej krwi arabskiej, jako jedyny naukowiec w Polsce
równocześnie hodujący tę rasę. Obecnie również utrzymuje 2 klacze i ogiera czystej krwi
arabskiej.
Jest autorką około 200 publikacji naukowych, w tym 6 pozycji
książkowych: „One tworzyły piękno” (Warszawa 2007), „Stadnina Koni Białka” (Kraków 2019), „Polska
hodowla koni arabskich czystej krwi (1979-2019) i jej sukcesy na świecie” (Warszawa 2021) oraz t. I
(Lublin 1988), II (Lublin 1994), III (Lublin 2005) i IV „Rejestru wartości użytkowej polskich koni
czystej krwi arabskiej”.











