HODOWCY

Wspomnienie o Stanisławie Pohoskim (1895-1944)
Stanislaw Pohoski ze swoją ulubioną klaczą Gazella II 1914 (Koheilan I-Abra po Anwil) hod. Władysław Dzieduszycki, Jezupol, Gazella II jest jedną z najbardziej zasłużonych klaczy dla Stadniny Janów Podlaski w okresie 1919-1939, w roku 1939 w wieku 25 lat została zagrabiona do Tierska w ZSRR, źródło; archiwum autorki

autor: Hanna Sztuka 

Stanisław Pohoski był uznawany za wybitnie utalentowanego i zasłużonego hodowcę koni już  w latach międzywojennych. Polska hodowla zawdzięcza mu swoją zdobytą już  przed wojną sławę i jakość janowskich koni arabskich. Jednak pomimo  tak licznych zasług i niewątpliwie ogromnych sukcesów hodowlanych jest dziś postacią w powszechnym odbiorze, a przede wszystkim w Janowie zapomnianą lub wręcz pomijaną. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy  szukać w powojennej historii stadniny, zbudowanej na mitach i w grzechu pierworodnym powojennej państwowej hodowli, jakim był opresyjny system komunistycznego państwa, który niechętnie przyznawał zasługi poprzednikom odbierając im często dorobek życia, a także  pamięć o ich sukcesach. 

Stanisław Pohoski urodził się w 1895 roku na Wołyniu. Był synem Macieja Pohoskiego i Stefanii z Wyżgow. Ukończył gimnazjum w Żytomierzu, a w roku 1914 wstąpił na ochotnika do pułku artylerii armii rosyjskiej z którym odbył kampanię galicyjską. W roku 1917 został absolwentem oficerskiej szkoły jazdy w Elizawetgradzie, po czym  przydzielono go do 14 pułku Dragonów Małorosyjskich. W 1918 roku wstąpił do korpusu polskiego gen. Dowbór-Muśnickiego. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, służył w 7 pułku ułanów, z którym odbył kampanie wojenne w latach 1919 i 1920. Służbę wojskową zakończył w randze porucznika. W dniu 5 lipca 1923 roku, rozpoczął pracę w Zarządzie Stadnin Państwowych,  i został przydzielony do Państwowego Stada Ogierów w Sądowej Wiszni. W tym samym roku został przeniesiony do Państwowego Stada Ogierów w Gnieźnie z awansem na zastępcę kierownika. Po niespełna roku w dniu 28 czerwca 1924 roku otrzymał nominację na zastępcę kierownika Państwowej Stadniny w Janowie Podlaskim, gdzie pozostał do końca swojego życia. 

Powołany w roku 1919 do życia w Stadninie Janów dział arabski, już w okresie międzywojennym  stał się sławny i podziwiany na całym świecie. Z dzisiejszej perspektywy można śmiało stwierdzić, że to właśnie  sława koni arabskich z Janowa i ich wielka wartość, stała się  w latach II wojny światowej główną przyczyną  zagłady tej hodowli. Jej owocami interesowali się obaj najeźdźcy, rywalizując o to, który z nich więcej tych owoców zagarnie. Naczelny koniuszy Niemiec Gustav Rau napisał o Janowie, że nie ma drugiej tak wspaniałej stadniny, (ale dodał też, że nie ma drugiego takiego Pohoskiego), doceniając wielki talent i zasługi Stanisława Pohoskiego dla janowskiej hodowli koni arabskich. 

(...)“W dziale czystej krwi arabskiej postawiono sobie za zadanie - pisze prof.Witold  Pruski- wytworzyć araby wybitnie typowe, z mocnym bukietem, o zdrowej jędrnej konstytucji, o doskonałej tkance kostnej i mięśniowej, o silnej zwartej budowie, dzielne w użytku, nie za szybkie na torze, lecz za to swobodnie znoszące dystans i wagę. Arab janowski miał być połączeniem, jak to dziś określają niektórzy określają, typu Saklawi z typem Kuhailan”. Po czym dodaje (...) “Osobiście nie podzielam poglądów o istnieniu określonego typu zewnętrznego przywiązanego do poszczególnych rodów”. Stadnina, którą kierował wówczas utalentowany i wnikliwy hodowca, jakim okazał się  Pohoski, nie trzymała się modnych w tamtym czasie poglądów głoszonych przez Carla Raswana i jego zwolenników. Dla zobrazowania ówczesnej janowskiej filozofii hodowlanej, prof.Pruski publikuje kilka typowych dla ówczesnej janowskiej stadniny rodowodów; Witraża, Wielkiego Szlema i Trypolisa. (...)”Największą bodaj troską stadniny było utrwalenie cech konia pustyni, obok normalnego dążenia do uzyskania koni dzielnych, zdrowych i poprawnych”(...)

 
Stanisław Pohoski w okresie międzywojennym, zdjęcie nie datowane, źródło; archiwum autorki 

Początki pracy Stanisława Pohoskiego w Janowie nie były łatwe, a złe, osobiste stosunki z kilkoma wpływowymi wówczas osobami blokowały jego karierę. Był również pomijany z uwagi na brak specjalistycznego wyższego wykształcenia i  wiedzy teoretycznej. Stanisław Pohoski był człowiekiem obdarzonym dużym talentem hodowlanym. Przez wieloletnie, stałe obcowanie z końmi, nabrał niezwykłego wyczucia i rutyny hodowlanej, co z powodzeniem zastępowało mu brak studiów teoretycznych. Pomimo, że był najbardziej utalentowanym hodowcą w całym zasobie Zarządu Stadnin Państwowych, przez dłuższy czas nie otrzymywał nominacji na stanowisko kierownika stadniny, choć nieformalnie taką rolę pełnił po odejściu z Janowa Edwarda Landa. Oficjalnie był tylko zastępcą Zdzisława Poklewskiego-Koziełła. Pomimo jednak niesprzyjających okoliczności faktycznie kierował stadniną, a ówczesne koncepcje hodowlane były jego autorstwa. Toteż wszystkie największe osiągnięcia hodowlane Janowa z tamtego okresu są niewątpliwą zasługą Stanisława Pohoskiego. Jego uzdolnienia były na tyle widoczne, że w końcu został doceniony i 5 marca 1934 roku powierzono mu kierownictwo janowskiej stadniny. 

W ciągu 20. lat pracy w Janowie Stanisław Pohoski stworzył znakomitą stadninę koni czystej krwi arabskiej, której sława sięgała wielu krajów Europy i Ameryki. Podstawową zasługą hodowlaną Stanisława Pohoskiego była kontynuacja oraz ugruntowanie rodzimych rodzin żeńskich wywodzących się przeważnie ze starych polskich stadnin; Juliusza Dzieduszyckiego (1817-1885) w Jarczowcach (Gazelli or.ar. i Sahary or.ar.) oraz Eustachego (1768-1844) i Romana (1800-1880) Sanguszków ze Sławuty (Milordka i Szweykowska). Szczególne zasługi dla hodowli polskiej, a następnie światowej  położyły rozgałęzione  rodziny klaczy : Gazella II 1914, Zulejma 1914, Koalicja 1918, Siglavi Bagdady 1908, Kalina 1909, Elstera 1913 oraz kilku mniej znaczących.
 
Ogromne zasługi mieli męscy wychowankowie Stanisława Pohoskiego, których używano szeroko jako reproduktorów, zarówno w Polsce jak również poza jej granicami. Jeszcze przed II wojną światową do słynnej stadniny w Trakenach na terenie Prus Wschodnich zakupiono z Janowa ogiery:Fetysz1924 (Bakszysz-Siglavi Bagdady) i Lowelas 1930(Koheilan I-Elegantka); do stada ogierów w Celle(Niemcy) w zakupiono ogiera Labirynt 1930 (Koheilan I-Ameryka), a do Kętrzyna (Prusy Wschodnie) poszedł ogier Pacyfik 1934 (Hardy-Ameryka). Czeska stadnina w Topolczankach nabyła ogiera Jaszmak 1928 (Koheilan I-Elegantka), a do stada na Morawach zakupiono ogiera Orestes 1933 (Hardy-Erinia). 

Lowelas 1930 (Koheilan I-Elegantka po Bakszysz) ród męski ; Koheilan Adjuze or.ar. , rodzina ; Gazella or.ar, hod. Janów Podlaski ,  źródło; archiwum autorki
 
Okres II wojny światowej to kompletna grabież stadniny janowskiej, której skutkiem ubocznym jest rozprzestrzenienie się janowskiego materiału hodowlanego na świat. Jesienią 1939 roku po nieudanej ewakuacji na Wołyń i uprowadzeniu koni z Janowa przez sowietów, Stanisław Pohoski był tak kompletnie załamany, że współpracownicy musieli go strzec przed popełnieniem samobójstwa. Główne kierunki “wojennego eksportu” janowskich koni to; ZSRR i Niemcy. Po zakończeniu wojny również nasi sojusznicy, Amerykanie potraktowali polskie konie jak łup wojenny. Po wojnie dużego rozgłosu w Niemczech nabrały janowskie ogiery wyhodowane przez Stanisława Pohoskiego, a wywiezione z Polski w czasie okupacji; Wyrwidąb 1938 (Ofir-Jaga II), nazywany tam Wind, oraz Towarzysz Pancerny 1937 (Enwer Bey-Kasztelanka), przemianowany na Halefa. Nie mamy dokładnych danych z jakiego powodu te ogiery nie zostały z Niemiec odebrane w ramach rewindykacji, ale zmiana imion koni wskazuje, że Niemcy nie chcieli się faktem ich posiadania afiszować.  

Ofir 1933 (Kuhailan Haifi or.ar. - Dziwa po Abu Mlech) ród męski; Kuhailan Haifi or.ar. , rodzina ; Sahara or.ar. hod. Janów Podlaski ,  źródło; archiwum autorki

Największym sukcesem  Stanisława Pohoskiego, było wyhodowanie znakomitego reproduktora ogiera Ofir 1933 (Kuhailan Haifi-Dziwa), który pozostawił wyjątkowo wartościowe i szlachetne potomstwo. Sięgnięcie po świeżo sprowadzonego przez Bogdana Ziętarskiego do Gumnisk Romana Sanguszki, pustynnego ogiera Kuhailan Haifi or.ar. 1932 okazało się daleko idącym w skutkach wydarzeniem, zarówno dla polskiej, jak również światowej hodowli. Z 7 janowskich klaczy pokrytych przez Kuhailana Haifi, urodziły się dwa ogiery i dwie klacze z czego jedynie Ofir przed uprowadzeniem do Terska miał szansę zaistnieć w polskiej hodowli przedłużając ród. Ofir 1933 (Kuhailan Haifi or.ar.-Dziwa po Abu Mlech) pokrył w Janowie aż 57 klaczy w latach 1937-1939. Adam Sosnowski, który w latach 1938-1939 odbywał w Janowie praktykę i widział Ofira osobiście tak go opisał (...)”Ofir był bardzo poprawny i suchy, w typie “hucuła”, o pięknej głowie (prawdziwy Kuhailan)”. Jak napisał Roman Pankiewicz (...)”Stanisław Pohoski  wyczuł wartość hodowlaną tego konia, co potwierdza jego geniusz jako hodowcy(...)Trudno sobie wyobrazić, jak wyglądałaby stadnina w Janowie, gdyby nie 1939 rok. Zaginęły źrebięta po Ofirze, klacze nim źrebne, a także on sam. Konie w większości zostały wywiezione do ZSRR(...)” 

Witeź II 1938 (Ofir-Federacja po Burgas or.ar.) ród męski; Kuhailan Haifi or.ar. , rodzina; Milordka 1810, hod.Janów Podlaski,  źródło; archiwum autorki 

Do najlepszych synów Ofira należał gniady Witeź II 1938 (Ofir-Federacja), wywieziony w 1945 roku do USA, gdzie przez wiele lat zdobywał najwyższe odznaczenia na pokazach oraz stał się najsłynniejszym do czasów Baska (również potomka Ofira) reproduktorem w USA. Witeź II w USA pozostawił ponad 200 sztuk potomstwa, a za swoje sukcesy został uhonorowany Wieczystym Pucharem Kelloga, przyznawanym najlepszemu koniowi w rasie. W Niemczech Witeź II zostawił urodzonego w roku 1943 ogiera Wisznu (od Malaga), który został użyty w powojennej hodowli niemieckiej i założył tam swój ród, silnie reprezentowany do początków XXI wieku. W polskiej hodowli pozostały ogiery Witraż 1939 (Ofir-Makata) - od niego wywodzą się takie sławy jak; Bask 1956, Monogramm 1985 czy Ekstern 1994) i Wielki Szlem 1939 (Elegantka) - od niego wywodzą się takie konie jak; El Paso 1967 czy Europejczyk 1982.

Witraż 1938 (Ofir-Makata po Fetysz) ród męski; Kuhailan Haifi or.ar. , rodzina; Gazella or.ar. , hod.Janów Podlaski,  źródło; archiwum autorki

Wielki Szlem 1938 (Ofir-Elegantka po Bakszysz) ród męski; Kuhailan Haifi or.ar. , rodzina; Gazella or.ar. , hod.Janów Podlaski,  źródło; archiwum autorki

Jedną z najbardziej znanych klaczy wyhodowanych przez Stanisława Pohoskiego jest Ofirka 1939 (Ofir-Fryga II), która została cudem odnaleziona i rozpoznana przez Adama Sosnowskiego w roku 1940. Ofirka jako odsadek zgubiła się podczas nieudanej ewakuacji na Wołyń. Adam Sosnowski pracujący w tym czasie jako inspektor terenowy dzięki częstym objazdom w terenie odnalazł wiele koni zaginionych podczas ewakuacji Stadniny i Stada Ogierów w Janowie Podlaskim. 

Ofirka 1939 (Ofir-Fryga II po Bakszysz) ród męski; Kuhailan Haifi or.ar. , rodzina; Gazella or.ar. , hod.Janów Podlaski,  źródło; archiwum autorki

Między innymi odnalazł zasłużoną później dla Janowa Ofirkę, rozpoznając w niej córkę Ofira. Klacz ta stała się założycielką słynnej wyścigowej rodziny, z której wywodzą się takie konie, jak: Orzeł, Orla, Orgia, Ostragon, Oset, Gil, Gepard, Gafal czy Galilea.  Ofirka założyła własną linię w rodzinie klaczy Gazella or.ar., która obecnie choć nieliczna jest reprezentowana w Janowie i Białce. Kolejną klaczą z rodziny Gazelli or.ar., która uratowała się przed sowiecką grabieżą była Wilga 1939, która w roku 1942 dała w Hauptgestud Janów klacz Carmen 1942 (Trypolis-Wilga po Ofir) w przyszłości matkę słynnego ogiera Comet 1953.

Mammona 1939 (Ofir-Krucica po Farys II) ród męski; Kuhailan Haifi or.ar. , rodzina; Sahara or.ar. , hod.Janów Podlaski,  źródło; archiwum autorki

Największą sławę janowskiej hodowli i Stanisławowi Pohoskiemu przyniosły jednak dwie córki Ofira zagrabione przez sowietów do Tierska; Mammona 1939 (Ofir-Krucica) i Włodarka 1938 (Ofir-Kewa). Janowska Mammona z rodziny Sahara or.ar. założyła w Tiersku niezwykle cenną i płodną rodzinę, z której pochodzi między innymi użyty w Polsce pod koniec lat 90. ogier Monogramm. Klacze ze słynnej linii Mammony (Sahara or.ar.)  to do dziś na całym świecie szczególnie ceniony materiał hodowlany, choć obecnie już niezwykle rzadki. W roku 1956  została zakupiona do Polski klacz Piewica 1956 (Pribij-Włodarka po Ofir) córka zrabowanej w 1939 roku Włodarki. 

Włodarka 1938 (Ofir-Kewa po Siglavy Bagdady 11) ród męski; Kuhailan Haifi or.ar. , rodzina; Szamrajówka 1810  , hod.Janów Podlaski,  źródło; archiwum autorki

Tak więc wraz z klaczą Piewica do Polski powróciła krew dwojga wychowanków Stanisława Pohoskiego; Włodarki i Piołuna, a przede wszystkim utracona w roku 1939 rodzina klaczy Szamrajówka. Od Piewicy wywodzą się obecnie w Polsce wszystkie konie z tej rodziny z Pilarką, Pianissimą i Pingą na czele. Z kolei krew Mammony wróciła do Polski w roku 2000 kiedy to autorka niniejszego wspomnienia, zakupiła z Terska dwie klacze pochodzące bezpośrednio od Mammony. 

Valeriana 2004 (Werter-Vachta (RUS) po Aspect) ród męski; Ibrahim or.ar. , rodzina; Sahara or.ar. hod.Agricola Farm , fot. Jesienny przegląd hodowlany Janów 2013, źródło; archiwum autorki 

Córka jednej z tych klaczy, znana i utytułowana  Valeriana 2004 (Werter-Vachta po Aspect) została w latach 2013-2016 udostępniona janowskiej stadninie w celu uzyskania potomstwa dla kontynuowania tej linii krwi. Co ciekawe w rodowodzie Valeriany janowski Piołun występuje aż pięciokrotnie, a Mammona trzykrotnie. Linia Mammony jest dziś w Polsce kontynuowana przez zaledwie kilka klaczy w hodowli prywatnej, głównie w stadninie Agricola Mazury lub z niej się wywodzących. 

Piołun 1934 (Koheilan I-Dziewanna po Bakszysz) ród męski; Koheilan Adjuze or.ar. , rodzina;Szweykowska 1800, hod.janów Podlaski , źródło; archiwum autorki 

Kolejnym wielkim sukcesem hodowlanym Stanisława Pohoskiego jest ogier Piołun 1934 (Koheilan I - Dziewanna po Bakszysz), który zrabowany z Janowa przez sowietów w roku 1939, już w roku 1944 dał z klaczą pochodzącą z Crabbet, słynnego ogiera Priboj 1944(Piołun-Rissalina).  Priboj okazał się ogierem wyjątkowo cennym dla Tierska, a jego krew powróciła do Polski wraz z takimi końmi zakupionymi z ZSRR w latach 50. jak wymieniona już Piewica 1953 czy Porfira 1953 (Priboj-Operetka po Ofir), wnuczka wyhodowanej przez Stanisława Pohoskiego klaczy Taraszcza 1937 (Enwer Bey-Gazella II), która już w Tiersku dała z Ofirem klacz Operetka 1941 (z tej linii wywodzi się Premia czy Protekcja), a także poprzez ogiery importowane do Polski takie jak Tallin (RUS) 1978, Monogramm (US)1985 czy Gazal Al Shaqab 1995 QA). Piołun to ogier, który występuje do dziś w rodowodach wielu wybitnych koni na całym świecie.  

Taraszcza 1937 (Enwer Bey-Gazella II po Koheilan or.ar.) ród męski; Krzyżyk or.ar. , rodzina ; Gazella or.ar. , hod.Janów Podlaski , źródło; archiwum autorki

Z pomocą koniuszego Stanisław Pohoski prowadził również, stajnię wyścigową “Janów”, która znajdowała się zawsze w czołówce krajowej. Kierunek hodowli przyjęty w Janowie przed wojną absolutnie wykluczał użycie wyścigowych koni francuskich, gdyż uważano to wówczas za sprzeczne z filozofią polskiego araba.

Kaszmir 1929 (Farys II-Hebda po Hermit or.ar.) ród męski; Krzyżyk or.ar. , rodzina; Milordka 1810, hod.Janów Podlaski,  źródło; archiwum autorki 

Najwybitniejszy koń wyścigowy okresu międzywojennego to wyhodowany w Janowie  w czasach Stanislawa Pohoskiego  ogier Kaszmir 1929 (Farys II-Hebda). Kaszmir stanowił połączenie ogiera z jarczowieckiego rodu ogiera Krzyżyk or.ar. z klaczą ze sławuckiej rodziny klaczy Milordka. To właśnie Stanisław Pohoski zwrócił uwagę na rodziny jarczowieckie, które najbardziej cenił i doprowadził do rozkwitu. Poprzez umiejętne użycie Ofira, wyhodował już z pierwszej stanówki takie konie jak : Witraż, Wielki Szlem, Witeź II i Wyrwidąb - wszystkie urodzone w 1938 r. czy wspomniane wyżej wybitne klacze. Jego koncepcja hodowlana polegała na eliminowaniu z hodowli najmniej cennych koni, które potrafił umiejętnie wyselekcjonować i przekazać  do działu półkrwi, tym samym zostawiając miejsce dla rozwoju najcenniejszych linii. Konsekwentnie dążył  do wybranego celu, osiągając go dzięki swojemu uporowi. Konsekwencja i sukcesy hodowlane Stanisława Pohoskiego połączone z silną osobowością nie pozwoliły mu raczej zaskarbić sobie życzliwości współpracowników. Podobno Stanioslaw Pohoski nie był łatwy we współpracy a na domiar wszystkiego zadarł, były kawalerzysta i młody weteran kampanii wojennych na wschodzie z kilkoma wpływowymi osobistościami. Zadziorność i wierność własnemu zdaniu, jak widać nie popłacały i to akurat  nie zmieniło się  do dziś.  Rozsiewane plotki o jego trudnym charakterze nie tłumaczą jednak pomijania go jako wielkiego i zasłużonego dla Janowa hodowcy. 

Ciężkie lata okupacji (1939-1944) Pohoski spędził w Janowie na stanowisku asystenta technicznego stadniny. Trudne warunki życia,  przeżycia związane z grabieżą koni i niemiecką okupacją a także brak możliwości leczenia gruźlicy podkopały jego zdrowie. Zmarł w Warszawie 28 stycznia 1944 na ciężką chorobę płuc w wieku zaledwie 49 lat. 

Podsumowując dorobek hodowlany Stanisława Pohoskiego należy podkreślić, że jak mało kto może się poszczycić wyhodowaniem tak dużej grupy koni, które wpłynęły na światową hodowlę i pozostawiły w tej hodowli po sobie trwały ślad. Niestety Stanisław Pohoski nie pozostawił po sobie żadnych opracowań czy wspomnień w związku z czym nasza dzisiejsza wiedza na jego temat jest bardzo skromna.




Hanna Sztuka swoją przygodę z końmi rozpoczęła jako zawodnik WKKW, a następnie instruktor i trener PZJ m.in. w tej dyscyplinie sportu. Jako trener w CHKJ "Halicz" uczestniczyła w projekcie Akademii Rolniczej w Lublinie, kierowanym przez prof. Ewalda Sasimowskiego nadzorując przygotowanie kuców felińskich do próby dzielności. 

Hanna Sztuka to hodowca koni arabskich z wieloletnim doświadczeniem. Kierowała hodowlą w stadninie Tarus Arabians a następnie Agricola Farm, gdzie urodził się zwycięzca Derby ogier Eliat oraz znane klacze Bajaderka czy Valeriana. W latach 2016-2018 była głównym hodowcą w Stadninie Koni Michałów a w latach 2021-2023 kierowala Stadniną Koni Białka.
Jej zasługą jest wyhodowanie w Michałowie takich koni jak Ferrum (czempion Polski, złoty medalista Czempionatu Europy), EL Esmera (Czempionka Polski& Best in Show, złota medalistka Czempionatu Europy, Narodowa czempionka UAE 2024, brązowa medalistka GCAT Ajman 2025, złota medalistka Sharjah International Festival 2025), Elmedida (brązowa medalistka Czempionatu Europy), El Madera (czempionka Europy klaczy starszych), Florissima i Elgarolia, które zdobyły złote medale w Pokazie Narodowym. A także ogiera Ptolemeusz srebrnego medalisty Czempionatu Europy i klaczy Emarella Narodowej Czempionki Kataru oraz brązowej medalistki GCAT w katarze 2024.  Hanna Sztuka obecnie jest aktywnym członkiem PZHKA oraz sekretarzem Towarzystwa Hodowli Polskiego Konia arabskiego a także autorką licznych publikacji na temat historii i hodowli koni czystej krwi arabskiej.
Copyright © 2020
projekt IRN Multimedia
oprogramowanie choruzy.pl

Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Więcej informacji Zgadzam się