HODOWCY

Wspomnienie o Adamie Sosnowskim (1916-2003)
Adam Sosnowski , fot. lata 80. XX wieku, źródło; “Koń Polski” Nr 1(73)1984

Hanna Sztuka 

Źródłem sukcesu polskich koni arabskich w powojennej historii ich hodowli nie jest praca kilku osób, ale szerokiego grona specjalistów zatrudnionych w instytucjach hodowlanych, wśród których niezwykłą rolę odegrał Adam Nałęcz-Sosnowski. Teoretyk i praktyk hodowca wielu ras koni,  hipolog i organizator hodowli, któremu państwowa hodowla zawdzięcza swój rozkwit. Adam Sosnowski odegrał szczególną rolę w rozwoju hodowli konia arabskiego w latach po II wojnie światowej.  Współtwórca i organizator powojennej hodowli koni, wieloletni inspektor i kierownik hodowli rejonu północno-wschodniego, wreszcie szef  państwowej hodowli do końca życia aktywnie związany z hodowlą koni arabskich. Jeśli przyjrzymy się uważnie jaki dorobek hodowlany pozostawił po sobie, widać bardzo wyraźnie, jak wielka była jego rola w budowaniu światowej pozycji polskiego konia arabskiego. Czas jednak płynie nieubłaganie. Adam Sosnowski obecnie należy do postaci zapomnianych czy wręcz pomijanych. Pomimo tak licznych zasług dla hodowli koni arabskich jest kolejną po Stanisławie Pohoskim, Józefie Tyszkowskim czy Zarządzie Stadnin Polskich w Niemczech postacią, która nie doczekała się upamiętnienia.   

Adam Sosnowski h.Nałęcz,  urodził się 25 kwietnia 1916 rok w Winnicy na Podolu. Jego ojciec Kalikst Sosnowski, oficer -  porucznik Wojska Polskiego, Kawaler Krzyża Walecznych za kampanię 1919-1920,   był najpierw administratorem, a następnie w latach 1921-1933 kierownikiem znanej stadniny Aleksandra Szeptyckiego w Łabuniach na Lubelszczyźnie. To właśnie w Łabuniach, gdzie wyhodowano tak znane konie sportowe jak: Warszawianka, Wizja, Zalotna czy Zefir - Adam Sosnowski spędził dzieciństwo  i wczesną młodość,  praktykując u ojca. W domu rodzinnym poznał wielu wybitnych hodowców i hipologów tamtego czasu, między innymi Zdzisława Poklewskiego-Koziełła, Stanisława Pohoskiego czy Michała Jankowskiego. Kiedy jego ojciec Kalikst Sosnowski w roku 1934 objął stanowisko kierownika PSO Białka, Adam Sosnowski związał się z tym miejscem i to czas spędzany w Białce przesądził o wyborze drogi zawodowej. W roku 1936  ukończył szkołę średnią we Lwowie i rozpoczął studia na Wydziale Rolniczym Wyższej Szkoły Gospodarstwa Wiejskiego w Cieszynie. Studia ukończył w roku 1939, jednak dyplom magistra otrzymał dopiero w roku 1965 na Wydziale Zootechnicznym WSR w Krakowie, kończąc tam zaoczne studia magisterskie. Podczas studiów w Cieszynie odbył, w roku 1938 praktykę wakacyjną w PSO w Janowie Podlaskim pod kierunkiem Tadeusza Marchowieckiego. Po ukończeniu studiów, w dniu 1 lipca 1939 roku rozpoczął pod kierunkiem Stanisława Pohoskiego pracę w PSK Janów Podlaski. Jak zanotowała Izabella Pawelec-Zawadzka na podstawie wspomnień Adama Sosnowskiego (...) “ Pan Pohoski mimo, że  słabego zdrowia, był człowiekiem niezwykle wymagającym zarówno w stosunku do siebie, jak i do innych. Niełatwe mieli wówczas życie jego zastępca - Andrzej Krzyształowicz i praktykant Adam Sosnowski. W ówczesnej siedzibie kierownika stadniny, pięknym pałacyku zburzonym w 1944 roku, na którego miejscu stoi dziś dom, gdzie mieszkał dyrektor Krzyształowicz z rodziną, pan Pohoski codziennie po wspólnej kolacji przepytywał młodych adeptów sztuki hipologicznej z ich codziennych zajęć. Słuchał, pytał, prowokował. Prowadzono dyskusje do późnych godzin nocnych, a już o piątej rano wszyscy mieli się stawić na obowiązkowy obchód stadniny.” Już w niecałe trzy miesiące później młody praktykant  uczestniczył, pełniąc funkcję kwatermistrza, w ewakuacji janowskiej stadniny na Wołyń. Był też bezsilnym świadkiem grabieży janowskich koni przez wojska sowieckie i miejscową ludność od 2 do 10 października 1939 roku. To czas dla Adama Sosnowskiego szczególnie trudny, po tym jak jego ojciec Kalikst Sosnowski 13 września 1939 roku popełnił  w Białce samobójstwo nie mogąc się pogodzić z nadchodzącą okupacją niemiecką.

Od lipca 1940 do końca lipca 1941 Adam Sosnowski pracował na Felinie - w gospodarstwie doświadczalnym Lubelskiej Izby Rolniczej, gdzie organizował stadninę z 15 klaczami rasy konik polski.

Między innymi Adam Sosnowski odnalazł zasłużoną później dla Janowa Ofirkę, rozpoznając w niej córkę Ofira. Ofirka 1939 (Ofir-Fryga II po Bakszysz),  stała się założycielką słynnej wyścigowej rodziny, z której wywodzą się takie konie, jak: Orzeł, Orla, Orgia, Ostragon, Oset, Gil, Gepard, Gafal czy Galilea.  Ofirka założyła własną linię w rodzinie klaczy Gazella or.ar., która obecnie choć nieliczna jest reprezentowana w Janowie i Białce, źródło; archiwum autorki

Następnie od sierpnia 1941 pracował jako inspektor Izby Rolniczej na obszarze Wołynia z siedzibą w Łucku. Podczas tej pracy w okolicy Brześcia nad Bugiem odnalazł i rozpoznał janowską klacz Ofirka 1939, która jako odsadek została zagubiona podczas ewakuacji stadniny na Wołyń oraz kilka innych koni należących do PSK i PSO Janów Podlaski. W tym czasie pracował wspólnie z inspektorem Michałem Jankowskim i z odszukanych i zarekwirowanych przez Niemców koni tworzyli stadniny koni półkrwi arabskiej i angloarabskiej w Młynowie (80 klaczy), Ołyce (100 klaczy), Deraźnie (30 klaczy rasy konik polski) oraz uczestniczyli w tworzeniu PSO w Białokrynicy k.Krzemieńca z 80. ogierami. 

Equator xo 1939 (Olgierd - Ikwa po Tarczyn xx) hod. Aleksander Ledóchowski. Ogier został wywieziony do Niemiec w roku 1944. Po rewindykacji do Polski użyty jako czołowy w Janowie Podlaskim. Jego  urodzony w Janowie potomek Artemor 1969 (Eros xx-Artemiza po Equator),  zdobył w roku 1980 pod Janem Kowalczykiem złoty medal na Olimpiadzie w Moskwie, źródło; bazakoni.pl 

Pod koniec 1943 roku konie z tych stadnin zostały wywiezione do Niemiec. Wśród tych koni były odnalezione przez Adama Sosnowskiego tak znakomite po wojnie reproduktory, jak Equator xo (1939) czołowy w Janowie Podlaskim oraz Wołyniak xo (1932) czołowy w SK Walewice. Szczególne znaczenie dla przyszłości miał ogier Equator 1939, którego urodzony w Janowie Podlaskim potomek,  Artemor 1969 (Eros xx-Artemiza po Equator),  zdobył w roku 1980 pod Janem Kowalczykiem złoty medal na Olimpiadzie w Moskwie. Ze stadnin wołyńskich pochodziła również większość koników polskich, które odzyskane przez Zarząd Stadnin Polskich w Niemczech wróciły do Polski w roku 1946 i stanowiły materiał wyjściowy dla współczesnej hodowli koni tej rasy.

Po wycofaniu się Niemców z kresów wschodnich, ostatnią  pracą Adama Sosnowskiego podczas okupacji (od stycznia do 1 lipca 1944) było stanowisko inspektora hodowli koni w Lubelskiej Izbie Rolniczej. Podczas swojej pracy na Wołyniu Adam Sosnowski był czynnym członkiem Armii Krajowej. Jako oficer uczestniczył w sierpniu 1944 roku w Powstaniu Warszawskim. Za działalność w konspiracji i udział w Powstaniu Warszawskim Adam Sosnowski został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami (1944).

Krzyż Zasługi z Mieczami był wojenną wersją Krzyża Zasługi. Projekt powstał   już w okresie II RP jednak realizacji doczekał się dopiero 19 października 1942 na mocy dekretu Prezydenta RP na uchodźstwie. Nadawany był za czyny męstwa i odwagi, dokonane nie bezpośrednio w walce z nieprzyjacielem oraz zasługi położone względem Państwa lub jego obywateli w warunkach szczególnego niebezpieczeństwa, źródło; Wikimedia Commons

Po wyjściu z Powstania, jesienią 1944 roku Adam Sosnowski zamieszkał w Krakowie gdzie  razem z Edwardem Skorkowskim, Władysławem Bielańskim i Marianem Głębockim, brał udział w poszukiwaniu i ratowaniu rozproszonych resztek koni czystej krwi arabskiej z hodowli prywatnych.

Już po zakończeniu niemieckiej okupacji ziem polskich, w styczniu 1945 roku Adam Sosnowski podjął pracę w Krakowskiej Izbie Rolniczej, gdzie był zatrudniony na stanowisku inspektora hodowli koni. W maju 1946 roku został przeniesiony do Kwidzyna, gdzie w miejscu dawnego pruskiego stada ogierów od podstaw organizował działalność stada. W roku 1950 został awansowany na stanowisko inspektora rejonowego stad i stadnin państwowych w województwach gdańskim i olsztyńskim. W  styczniu 1959 roku zlecono mu dodatkowo obowiązki naczelnika Wydziału Hodowli Zwierząt w Rejonowym Inspektoracie Hodowli Elitarnej Zwierząt Gdańsk-Sopot. W roku 1972 Adam Sosnowski został przeniesiony do Warszawy na stanowisko naczelnika Wydziału Hodowli Koni w Zjednoczeniu Hodowli Zwierząt Zarodowych w Warszawie gdzie pracował do odejścia na emeryturę w październiku 1981 roku, pozostając jednak pracownikiem Wydziału Hodowli Koni na część etatu.

W trakcie swojej pracy zawodowej na północy Polski Adam Sosnowski bardzo się zasłużył w odbudowie i organizacji od nowa przede wszystkim stad ogierów jak PSO Kwidzyn, PSO Braniewo, PSO Kętrzyn i PSO Starogard Gdański. Był również organizatorem lub współorganizatorem stadnin mazurskich w Kadynach, Liskach, Plękitach, Rzecznej,  Warnikach i Nowej Wiosce. Adam Sosnowski ma również ogromne zasługi w wytyczaniu kierunków działalności hodowlanej tych ośrodków a także w tworzeniu współczesnych ksiąg stadnych dla poszczególnych ras koni oraz zakładów treningowych dla ogierów półkrwi - jest uznawany za współtwórcę rasy koni wielkopolskich, a zwłaszcza ich odmiany mazurskiej. Był uznawany za najwybitniejszego specjalistę w sprawach hodowli koni wielkopolskich a zwłaszcza koni trakeńskich. Był ceniony jako specjalista w rasie trakeńskiej,   również poza granicami Polski i zapraszany wielokrotnie jako sędzia tych koni na wystawy. Przez wiele lat Adam Sosnowski był sędzią zawodów jeździeckich a także członkiem Komisji Technicznej na Torze w Sopocie i na Służewcu. 

Jako wieloletni pracownik stad i stadnin państwowych brał udział w wielu zakupach za granicą, których celem było pozyskanie cennego materiału zarodowego dla wyniszczonej wojną Polski. W latach 40. i 50. kupił w Norwegii około 80 ogierów i 60 klaczy hodowlanych koni zimnokrwistych. W latach 50. i 60. kupował w Danii hodowlane ogiery fiordzkie. W roku 1957 zakupił z ZSRR 16 niezwykle cennych klaczy trakeńskich, które umieścił w SK Liski.
 
W roku 1956 został Mu powierzony wybór klaczy arabskich z przybyłej do Wrocławia grupy koni ze Stadniny w Tiersku. Zakupiono wówczas 4 klacze: Potencję, Pikirowkę, Pienoczkę i Piewicę. Najwartościowsze okazały się dwie ostatnie. Od Pienoczki wywodzi się znany reproduktor Probat. Natomiast Piewica z utraconej w 1939 roku rodziny klaczy Szamrajówka, założyła najcenniejszą obecnie w polskiej hodowli, słynną rodzinę ,,P'' reprezentowaną w Janowie (Penicylina, Pilarka, Pianissima, Pinga, Pogrom), Białce  (Pesal i Perfinka) oraz hodowli prywatnej (Psyche Victoria).

Jedną z głównych zasług hodowlanych Adama Sosnowskiego jest przebudowa i unowocześnienie hodowli koni angloarabskich w SK Janów Podlaski i SK Walewice. Przekształcenie koni janowskich i walewickich z dawnych-małych w nowoczesne, rosłe i kalibrowe angloaraby półkrwi zaowocowało  wyhodowaniem licznych koni sportowych i ogierów hodowlanych w nowoczesnym typie. Szczególną uwagę poświęcał naczelnik Sosnowski, hodowli koni czystej krwi arabskiej a jego praca przyczyniła się do zbudowania światowej pozycji naszej hodowli. 

(...)” W działalności zawodowej Adama Sosnowskiego zauważyć można ciekawe zjawisko. Jako młody człowiek rozpoczął w Janowie Podlaskim pracę z końmi czystej krwi arabskiej oraz ich pochodnymi.Z końmi półkrwi arabskiej i angloarabskiej pracował później do 1946 roku. Po wielu latach pracy na północy kraju, po wielkim zaangażowaniu się w hodowlę koni wielkopolskich oraz zimnokrwistych pod koniec kariery zawodowej swoje zainteresowania  skierował znowu na konie czystej krwi arabskiej i półkrwi angloarabskiej. Wrócił więc do koni, z którymi kiedyś rozpoczął pracę.”

Z chwilą objęcia w 1972 roku stanowiska Naczelnika Wydziału Hodowli Koni,  Adam Sosnowski osobiście kierował hodowlą koni czystej krwi arabskiej, przywiązując do tego działu hodowli wielką wagę. Decyzje o ogromnym znaczeniu dla hodowli koni arabskich zostały podjęte w owym czasie za Jego przyczyną. Naczelnikowi Adamowi Sosnowskiemu polska hodowla zawdzięcza wprowadzenie nowego rodu ogiera Saklavi I oraz przywrócenie cennego rodu Kuhailan Afas or.ar.

Palas 1968 (Aswan (EG)-Panel po Nil) hod. Tiersk,  ogier ten wywarł ogromny wpływ na polską hodowlę  w latach 70. i 80., kładąc mocne podwaliny pod późniejsze  sukcesy polskich koni arabskich. Jego najsłynniejsze potomstwo w Polsce to ; Gondolier 1974, Pilarka 1975, Haracz 1976, Penicylina 1976, Emigracja 1980, Endel 1981, Premia 1981, Heraldyka 1982, Egina 1984, Florena 1987 czy Elżunia 1988, źródło; RAHBA.org 

Wprowadzenie nowego rodu ogiera Saklavi I z Egiptu, wywodzącego się ze słynnej stajni księcia Abbas Paszy, nastapiło dzięki zakupieniu w 1972 roku ze Stadniny Koni w Tiersku ogiera Palas. Ogier ten wywarł ogromny wpływ na polską hodowlę  w latach 70. i 80., kładąc mocne podwaliny pod późniejsze  sukcesy polskich koni arabskich.Z kolei odbudowa rodu ogiera Kuhailan Afas or.ar. stała się możliwa dzięki sprowadzeniu w 1980 roku ze Szwecji, wyhodowanego w Stadninie Blommerod, ogiera Probat, wnuka słynnego Cometa.  Naczelnik Sosnowski szczególnie lubił i cenił Probata, cieszył się sukcesami jego potomstwa. Biorąc pod uwagę skalę sukcesu po użyciu Probata, głównie w Michałowie można było mieć nadzieję, że ród został przywrócony polskiej hodowli trwale. Niestety czas pokazał, że tak się nie stało. 

Odbudowa rodu ogiera Kuhailan Afas or.ar. stała się możliwa dzięki sprowadzeniu w 1980 roku ze Szwecji, wyhodowanego w Stadninie Blommerod, ogiera  Probat 1975 (SE)( Pohaniec-Borexia po Exelsjor), wnuka słynnego Cometa. W Michałowie Probat dał użyte w hodowli ogiery; Enrilo 1981, Fawor 1981, Gil 1981, Gwizd 1981, Wermut 1982, Alegro 1983, Piruet 1983, Borysław 1984, Pamir 1984, Złotogłów 1987 oraz liczne wybitne klacze hodowlane.  Biorąc pod uwagę skalę sukcesu po użyciu Probata, głównie w Michałowie można było mieć nadzieję, że ród został przywrócony polskiej hodowli trwale. Niestety czas pokazał, że tak się nie stało. Fot.Zofia Raczkowska, źródło; archiwum aurorki

Zasługą Adama Sosnowskiego było utworzenie dwóch nowych stadnin arabskich: w 1973 roku - Stadniny Koni w Kurozwękach, a w 1981 roku - w Białce. Było to działanie skuteczne i  dalekowzroczne. Rosnące zainteresowanie polskimi końmi arabskimi wymagało powiększenia stada matek, a bezpieczeństwo hodowli - rozdzielenia stada podstawowego i wykorzystania odmiennych warunków środowiskowych. Nie ulega wątpliwości, że pomyślny rozwój hodowli i eksportu koni arabskich w latach 70-90. XX w  zawdzięczamy między innymi polityce hodowlanej Adama Sosnowskiego. O ile SK Kurozwęki nie oparła się fali prywatyzacji lat 90. i została zlikwidowana w momencie swojego hodowlanego rozkwitu, to Białka w istocie decyzji o umieszczeniu tam stadniny arabskiej zawdzięcza dzisiejsze swoje istnienie. Jako stado ogierów podzieliłaby zapewne już na początku lat 90. los innych tego typu obiektów w Polsce. 

Ze wspomnień Marka Grzybowskiego wynika, że to dzięki Adamowi Sosnowskiemu udało się przekonać dyrektorów Krzyształowicza i Jaworowskiego do organizacji pierwszego w Polsce Czempionatu Narodowego w roku 1979 (...)”Do pewnego stopnia wynikiem amerykańskich doświadczeń była inicjatywa zorganizowania narodowego pokazu. Aukcja w Janowie musiała zdobyć sobie wśród klientów opinię, że oferowany tutaj towar jest najlepszy, porównywalny jakością z materiałem zarodowym zarezerwowanym dla własnej hodowli. Konfrontacja ta miała się odbywać podczas Polskiego Narodowego Pokazu Koni Arabskich Czystej Krwi. Idea czempionatu, dzielnie wspierana przez Izę Zawadzką, Tomka Szymańskiego i Tomka Skotnickiego, spotkała się z silnym oporem hodowców, i gdyby nie autorytet Adama Sosnowskiego, Naczelnika Wydziału Hodowli Koni, pierwszy czempionat w roku 1979 by się nie odbył“. 

Za działalność zawodową w hodowli koni Adam Sosnowski został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (1976) a także Złotą Odznaką Polskiego Związku Jeździeckiego. 

Na wspomnienie zasługuje również wieloletnia współpraca Adama Sosnowskiego z kwartalnikiem “Koń Polski” jako autora licznych artykułów oraz w latach 1973-1983 jako członka Komitetu Redakcyjnego. 

Adam Sosnowski, fot.lata 90. XX w, źródło; archiwum autorki

Adam Nałęcz-Sosnowski zmarł 4 lutego 2003 roku. 
Jak pisała we wspomnieniu Izabella Pawelec-Zawadzka, która była jego następczynią na stanowisku inspektora  (...)” Adam Nałęcz-Sosnowski. wszechstronnie wykształcony hippolog, wybitny znawca koni, wielki patriota, dla którego prawość i honor stanowiły wartości najwyższe. Człowiek, który odegrał szczególną rolę w rozwoju polskiej hodowli konia arabskiego w latach po II wojnie światowej.  Współtwórca i organizator powojennej hodowli koni, wieloletni inspektor i kierownik hodowli rejonu północno-wschodniego, wreszcie szef  państwowej hodowli potocznie nazywany Naczelnikiem Sosnowskim.” (...)”Z jakże wielką pasją angażował się we wszystkie sprawy dotyczące koni czystej krwi arabskiej. W podziw wprawiały Jego błyskotliwe i trafne decyzje, wnikliwa ocena i sprawiedliwy osąd. Chętnie dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem, nie szczędził rad i pomocy. Był dla hodowców arabskich Przyjacielem, Nauczycielem, Wielkim Autorytetem i Sumieniem. Był też chodzącą encyklopedią. Jego fenomenalna pamięć zdarzeń, koni i ludzi pozwoliła odtworzyć wiele faktów z historii naszej hodowli w ubiegłym wieku. Ostatnim ,,dziełem'' Pana Adama Sosnowskiego była współpraca z Panem Romanem Pankiewiczem nad niezwykle cenną pozycją - książką autorstwa Pana Romana Pankiewicza ,,Historia stadnin w okresie międzywojennym...'', do której Pan Adam Nałęcz-Sosnowski napisał wstęp - swoje ostatnie do nas przesłanie…”  


Materiały źródłowe:
  1. Jerzy Chachuła “ 45 lat pracy zawodowej mgr.inż.Adama Sosnowskiego” , Koń Polski Nr1(73)1984
  2. Izabella Pawelec-Zawadzka “Adam Nałęcz-Sosnowski - wspomnienie” ,źródło; janow.arabians.pl
  3. Hanna Sztuka “ Leonid Ter Asaturow i epopeja wołyńska - wojenne losy polskich koni czystej krwi arabskiej 1939-1946 cz.3”, polskiearaby.com
  4. Marek Grzybowski “Trzydzieści janowskich aukcji”  , Koń Polski , dodatek specjalny do Nr 8/99



Hanna Sztuka swoją przygodę z końmi rozpoczęła jako zawodnik WKKW, a następnie instruktor i trener PZJ m.in. w tej dyscyplinie sportu. Jako trener w CHKJ "Halicz" uczestniczyła w projekcie Akademii Rolniczej w Lublinie, kierowanym przez prof. Ewalda Sasimowskiego nadzorując przygotowanie kuców felińskich do próby dzielności. 

Hanna Sztuka to hodowca koni arabskich z wieloletnim doświadczeniem. Kierowała hodowlą w stadninie Tarus Arabians a następnie Agricola Farm, gdzie urodził się zwycięzca Derby ogier Eliat oraz znane klacze Bajaderka czy Valeriana. W latach 2016-2018 była głównym hodowcą w Stadninie Koni Michałów a w latach 2021-2023 kierowala Stadniną Koni Białka.
Jej zasługą jest wyhodowanie w Michałowie takich koni jak Ferrum (czempion Polski, złoty medalista Czempionatu Europy), EL Esmera (Czempionka Polski& Best in Show, złota medalistka Czempionatu Europy, Narodowa czempionka UAE 2024, brązowa medalistka GCAT Ajman 2025, złota medalistka Sharjah International Festival 2025), Elmedida (brązowa medalistka Czempionatu Europy), El Madera (czempionka Europy klaczy starszych), Florissima i Elgarolia, które zdobyły złote medale w Pokazie Narodowym. A także ogiera Ptolemeusz srebrnego medalisty Czempionatu Europy i klaczy Emarella Narodowej Czempionki Kataru oraz brązowej medalistki GCAT w katarze 2024.  Hanna Sztuka obecnie jest aktywnym członkiem PZHKA oraz sekretarzem Towarzystwa Hodowli Polskiego Konia arabskiego a także autorką licznych publikacji na temat historii i hodowli koni czystej krwi arabskiej.

Copyright © 2020
projekt IRN Multimedia
oprogramowanie choruzy.pl

Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Więcej informacji Zgadzam się