STADNINY

Stadnina Koni Janów Podlaski w latach 2000-2025 - cz.2 Przyszłość w cieniu przeszłości
Aby planować przyszłość trzeba najpierw dobrze poznać stan obecny. Przez lata sprawy dotyczące stadnin państwowych, w tym także Janowa były niedostępne dla postronnych, gdyż hodowla koni arabskich była, jak  trafnie wyraziła to Krystyna Chmiel, szczelnie odizolowana od społeczeństwa. Relikty tej przeszłości są zachowane do dnia dzisiejszego, gdyż stadnina chętniej gości hodowców zagranicznych niż polskich, dla których nie jest szczególnie łaskawa. W roku 2016 doszło do zburzenia tego trwającego od lat 50. XX wieku układu i pojawiły się liczne wynikłe z tego tytułu problemy. Okazało się bowiem, że  istniała tam  grupa, która na swój sposób sprywatyzowała Janów, uzurpując sobie wyłączne prawo do określania nie tylko jego przyszłości, ale także przeszłości. Wszystkie narosłe latami mity o historii Janowa, zostały w przestrzeni publicznej użyte do walki politycznej mającej za zadanie określić kto ma prawo, a kto nie zarządzać stadniną. W 2016 roku doszło do wielu gorszących sytuacji, kiedy to ówczesna, pełna buty władza zderzyła się z silną grupą interesów, która od lat kontrolowała Janów, nie tylko w sensie materialnym, ale również tworzyła wokół niego mniej lub bardziej prawdziwą propagandę sukcesu. Nieoczekiwanie dla obu stron ujawnione zostały również prawdziwe problemy Janowa, które do tej pory były zręcznie maskowane - narastający kryzys ekonomiczny oraz obniżenie się jakości hodowli.  
Stadnina Koni Janów Podlaski historia i perspektywy na przyszłość cz.1 HISTORIA
Stadnina Janów Podlaski to z całą pewnością   najbardziej charakterystyczny i wymowny przykład wpływu na polską hodowlę koni i świadomość Polaków. Jej burzliwa historia i znaczenie jako symbolu polskiej hodowli koni czystej krwi arabskiej, są  powszechnie znane na całym świecie. Unikatowy zespół architektoniczno-krajobrazowy Stadniny Janów Podlaski, który kształtował się przez ostatnie 200 lat oraz hodowla koni arabskich i angloarabskich jako kontynuacja dawnych polskich tradycji, stanowią autentyczną, wysokiej jakości substancję zabytkową, którą definiujemy jako materialne dziedzictwo kulturowe. Jednocześnie za niematerialne dziedzictwo kulturowe należy uznać krajobraz Janowa Podlaskiego oraz hodowlę koni jako ważną część polskiego dziedzictwa związanego z narodowym toposem konia (husaria, kawaleria, hodowla, sport). 
Między Sławutą (1804) a Gumniskami (1945)
„Dość dużą rolę w Małopolsce odgrywała stadnina Władysława ks. Sanguszki (1803-1870) w Gumniskach. Właścicielem jej był syn Eustachego ks. Sanguszki ze Sławuty, młodszy brat Romana, zwanego Sybirakiem, który jako starszy odziedziczył Sławutę. Do Gumnisk od dawna przysyłano konie ze Sławuty (…). W 1836 roku Władysław ks. Sanguszko zaprowadził w Gumniskach księgę stadną, do której wpisywano stan posiadania stadniny. W roku założenia księgi figurowało w niej 9 matek, w 1842 – 19, 1843 – 25, a w 1866 tylko 9. Ogierów używano arabskich przeważnie ze Sławuty.”
Rodzina klaczy Gazella or.ar. 1840, imp.1845 Jarczowce w Stadninie Koni Białka w latach 1981-2025
Skomplikowane losy polskich koni arabskich na przełomie XIX i XX wieku, które przetrwały rewolucję, dwie wojny światowe i upaństwowienie wraz ze zmieniającymi się koncepcjami hodowlanymi, pokazują  jak ważna jest konsekwentna praca polskich hodowców nad zachowaniem dziedzictwa dawnych stadnin kresowych. To niezwykłe trwanie w czasie i przenoszona z pokolenia na pokolenie wiedza oraz zamiłowanie do koni arabskich sprawia, że Polacy nadal mogą pochwalić się najstarszymi rodzinami żeńskimi w światowej hodowli. Obecnie w tym dziedzictwie pokoleń zacierają się podziały na hodowlę państwową i prywatną, choć to ta pierwsza ma z uwagi na ochronę państwa większą szansę na prowadzenie hodowli w kierunku zachowania rodzimych rodzin i rodów. 
OKRUCHY KRESOWEJ ATLANTYDY - Stadnina Koni Sachny ok.1820-1914
Kiedy przyszła do mnie propozycja, abym opisała historię stadniny rodziny Abramowiczów w Sachnach, przyznaję, że nie miałam pomysłu gdzie szukać jakiejś nitki, która  doprowadzi do tej historii. Wydawało się to niemożliwe z uwagi na brak źródeł oraz namacalnych dowodów na jej istnienie i działalność. Poszukiwanie informacji szło dość opornie, a znalezienie śladów wyhodowanych w Sachnach koni  w rodowodach współczesnych koni arabskich graniczyło z cudem, tym bardziej że w Polsce na takie ślady nie natrafiłam. Jakież było więc moje zdumienie, kiedy podczas pierwszego pokazu Katara znalazłam w katalogu klacz, hodowli Aljassimya Farm, która w linii żeńskiej pochodzi wprost od klaczy Kadranka 1903, sprzedanej z Sachn hiszpańskiej komisji remontowej, która w latach 1906-1912 zakupiła w Sachnach grupę koni arabskich. I tak oto możemy po ponad 120 latach powrócić do Sachn, snując niezwykle piękną, barwną opowieść o minionych czasach, koniach arabskich i ich hodowcach. 
Copyright © 2020
projekt IRN Multimedia
oprogramowanie choruzy.pl

Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Więcej informacji Zgadzam się