NOWOŚCI
2026-02-04
"Rzewuski" - Krzysztof Czarnota, 2025
Podjąć temat Wacława Emira Rzewuskiego, nie jest sprawą łatwą. Swoje utwory poświęcali mu autorzy tej klasy, co Mickiewicz, Słowacki, Pol, Kossak-Szczucka i kilku innych. A jednak Krzysztof Czarnota, który od wielu lat zapowiadał, że napisze książkę o Rzewuskim w końcu dopełnił tej obietnicy. Książka jest już na rynku od kilku tygodni i wzbudza spore zainteresowanie wśród wiernych czytelników twórczości Krzysztofa Czarnoty. To grono miłośników dawnych Kresów, kozackich atamanów, starych szlacheckich dworów i magicznych koni arabskich.
Autor rzuca wyzwanie Sienkiewiczowi i buduje współczesną powieść historyczną, w której centrum stawia postać legendarnego hrabiego Wacława Rzewuskiego, który przeszedł do historii jako Emir Rzewuski. Krzysztof Czarnota wplatając w powieść historyczną wątek miłosny rodem z powieści Barbary Cartland, przekazuje równocześnie czytelnikowi ogromny ładunek wiedzy historycznej, opartej na faktach i źródłach. O ile wątek romansowy w sposób naturalny przyciąga uwagę czytelnika, to jednak jest wpleciony w historię opartą na faktach często mało znanych, a już z całą pewnością nie znają go ludzie dla których historia nie jest pasją. Jednocześnie autor, zwolennik naturalnej szkoły jazdy w sposób wręcz brawurowy wplata do powieści historyczno-miłosnej wątek użytkowania konia jak najbardziej współczesny, ale wynikający właśnie z tradycji staropolskiej szkoły jazdy.
Wydawałoby się, że Krzysztof Czarnota wybrał dość karkołomne zestawienie tematów w swojej powieści, ale efekt jest intrygujący. Z punktu widzenia historyka fakty i opisane postacie są oddane wyjątkowo wiernie i należy się wielki szacunek autorowi, że potrafił przekazać tak ogromny zasób wiedzy nie nudząc czytelnika ani przez chwilę. Trudno jest ocenić co po przeczytaniu powieści “Rzewuski” pozostanie w świadomości młodego czytelnika, którego wiedza historyczna jest dość płytka, ale dla ludzi zainteresowanych tematem to prawdziwa podróż w czasie w bardzo przyjemnym towarzystwie. Książkę czyta się tak zwanym jednym tchem, lecz można by zasugerować autorowi nagranie audiobooka z nim samym jako lektorem jako dopełnienie publikacji dla tych, którzy z różnych względów przeczytać powieści “Rzewuski” nie mogą.
Polecamy na długie zimowe wieczory miłośnikom koni arabskich, historii miłosnych i tych całkiem prawdziwych.
Hanna Sztuka&purepolishsociety.com



