OPINIE

Ściśle tajne łamane przez poufne?
Poczynając od lat 90-tych XX wieku, kiedy konie arabskie stopniowo
przestawały być „ekskluzywnym materiałem eksportowym szczelnie odizolowanym od społeczeństwa” –
wiosenne i jesienne przeglądy hodowlane w stadninach państwowych coraz bardziej otwierały się dla
rosnącej rzeszy prywatnych hodowców tej rasy. Szczególnie dla początkujących stanowiły one cenne
doświadczenie – dawały możliwość obejrzenia potomstwa po poszczególnych ogierach od różnych matek,
porównania ich, co ułatwiało podjęcie decyzji „Czym kryć?” Zwłaszcza jeśli hodowca posiadał klacze
spokrewnione z matkami stadnymi w Janowie Podlaskim, Białce czy Michałowie – mógł na własne oczy
zobaczyć i ocenić efekt połączenia z podobnym materiałem genetycznym. Wprawdzie przeglądy wiosenne
odbywały się pod koniec sezonu rozpłodowego, bo w maju, ale hodowcy mieli jeszcze szanse dokonania
jakiejś korekty albo planów na dalszą przyszłość. Taki stan utrzymywał się przez lata – i komu to
przeszkadzało?

LIST OTWARTY DO WICEMARSZAŁEK SEJMU DOROTY NIEDZIELI
Jest Pani lekarzem weterynarii z zawodu oraz jedną z najważniejszych osób w
Państwie. Te dwa obiektywne fakty każą mniemać, iż jest Pani człowiekiem wrażliwym na los zwierząt.
Co więcej, zajmowana wysoka pozycja w Państwie pozwala Pani na wykorzystanie posiadanych wpływów w
interesie tych zwierząt. Śledząc poczynania Pani Marszałek na niwie publicznej jasno widać, że
szczególnie leżą Pani na sercu polskie konie arabskie, niezależnie od ich przynależności partyjnej.
Już w latach 2016-2023, jako posłanka Platformy Obywatelskiej, wielokrotnie stawała Pani w obronie
dobrostanu koni arabskich ze stadniny w Janowie Podlaskim, wskazując na konkretne, Pani zdaniem,
zaniedbania skutkujące złą kondycją zdrowotną i zootechniczną hodowanych tam zwierząt. Największy
rozgłos zyskała Pani wizyta poselska w Janowie Podlaskim z kwietnia 2020 roku, demaskująca jakoby
skrajne zaniedbania w opiece nad janowskimi końmi. Jestem przekonana, iż wszystkim Pani działaniom
towarzyszyła szczera troska o dobrostan zwierząt utrzymywanych w SK Janów Podlaski, nie zaś
chęć posłużenia się tymi końmi jako amunicją polityczną. Jednocześnie konsekwentnie prezentowała
Pani pogląd, iż jedynym panaceum na owe bolączki będzie przywrócenie na utracone w 2016 stanowiska
Jerzego Białoboka, Anny Stojanowskiej oraz Marka Treli.

NIE BĄDŹ OBOJĘTNY
W miniony weekend po raz kolejny można się było przekonać, iż pani Agnieszka
Bojanowska regularnie odwiedza niniejszy portal. To cieszy. Co więcej, pani Bojanowska tropi błędy i
wypaczenia w publikowanych przeze mnie tekstach, działając zapewne z nieznanych mi, acz jedynie
szlachetnych pobudek. Otóż na profilu Aliny z fejsbuka pani Bojanowska wzięła na widelec moje dwa
teksty: „Na saksy do Scottsdale” oraz „Smutny los ogierka Comoros”. Chodziło o to, by obalić
szerzone tam rzekome kłamstwa. Cel szczytny, lecz coś nie wyszło. Moja recenzentka pominęła
milczeniem kwestie konfliktu interesów związanego z działalnością w PSK Anny Stojanowskiej oraz
odmowę udzielenia przez prezesa SK Janów Podlaski Sp. z o.o. informacji publicznej. Zaiste, tematy
niewygodne należy pomijać. Zostałam jedynie poinstruowana by cieszyć się z faktu, iż pani
prezes zyskuje coraz większe uznanie sędziów międzynarodowych i hodowców, co owocuje zaproszeniami
na coraz bardziej prestiżowe (i coraz bardziej lukratywne) pokazy. Przy okazji, wkrótce pani prezes
wyruszy do stolicy Omanu by sędziować dobrze płatny pokaz GCAT. W kwestii Comorosa, pani recenzentka
jedynie potwierdziła moje tezy. Kariera niezwyciężonego czempiona ogierków rocznych, została nagle
przerwana z nieznanych przyczyn, a po bezowocnym badaniu Comorosa w klinice weterynaryjnej ogierek
został przeniesiony do stajni na Pożarach. Pytałam: dlaczego? Otóż tego nie wie również pani
Bojanowska. Jakoby uznano, że dla rozwoju Comorosa najlepsze będzie wycofanie go z treningu
pokazowego i dołączenie do stada rówieśników. Koń by się uśmiał! Po raz kolejny pytam więc: jaka
jednostka chorobowa zdecydowała o wycofaniu Comorosa z treningu pokazowego? Podsumowując wypowiedź
Agnieszki Bojanowskiej: wiele słów, z których niewiele wynika.

NA SAKSY DO SCOTTSDALE
Uwarunkowania kształtujące obecną sytuację w państwowej hodowli koni
arabskich doskonale ilustrują następujące wypowiedzi dwóch prominentnych polityków, stojących po
przeciwnej stronie barykady. Wypowiedzi te stanowią klucz do zrozumienia istoty omawianego
problemu. Pierwszy cytat pochodzi z niezwykle rzetelnie opracowanej broszury autorstwa Krzysztofa
Jurgiela zatytułowanej „Dlaczego w stadninach koni arabskich była potrzebna dobra zmiana”. Jak
stwierdza Krzystof Jurgiel, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi w latach 2015-2018, „Najogólniej rzecz
ujmując, pokrzywdzone rzekomo osoby odczuwają po dziś dzień dyskomfort z powodu utraconych korzyści
finansowych”. Rzecz jasna, mowa tutaj o Wielkiej Trójcy. Z kolei premier Donald Tusk
oświadczył w dniu 20.12.2023 r. na konferencji prasowej w Sejmie, iż koalicja będzie przestrzegać
prawa, „ale tak jak my je rozumiemy”. Koniunkcja tych dwóch stwierdzeń zaowocowała logiczną
konkluzją. Otóż nowa władza postanowiła przywrócić Wielkiej Trójcy utracone korzyści finansowe oraz
wynikający z tego komfort osobisty, nawet kosztem naginania prawa by osiągnąć ten cel.

Statystyka i to, co z niej wynika
Natalia Dobryszycka – autorka artykułu „Rekordowa strata w 2024r.”
zamieszczonego na portalu „Business Insider” podjęła kolejną próbę przekonania internautów, że SK
Janów Podlaski pod „nowym – starym” zarządem jest już na dobrej drodze do odzyskania dawnej
świetności. Starała się przy tym zachować pozory obiektywizmu, przytaczając także poglądy drugiej
strony sporu, przedstawiając je jednak w tendencyjnym świetle.

CO UKRYWA WERONIKA SOSNOWSKA
Weronika Sosnowska rozpoczęła rok 2026 z impetem. Jak wiadomo, z dniem 31.12.2025 r. pani zootechnik została mianowana pełnoprawnym prezesem Stadniny Koni Janów Podlaski Sp. z o.o. Uznano bowiem, iż sprawując od 01.04.2025 r. funkcję p.o. Prezesa SK Janów Podlaski, Weronika Sosnowska wypełniła warunek formalny dla osób aspirujących do stanowiska prezesa strategicznej Spółki Skarbu Państwa, czyli zdobyła niezbędne doświadczenie zarządcze. Niby tylko 9 miesięcy „doświadczenia”, ale to zawsze coś. W zdobywaniu tego doświadczenia „pomagał” Weronice Sosnowskiej Marek Trela, pobierający sowite honorarium z funduszy stadniny za wypełnianie roli doradcy pani p.o. prezes ds. hodowli koni. Zadziwia skądinąd, iż osobie mającej doświadczenie w pełnieniu funkcji głównego hodowcy w SK Michałów oraz SK Janów Podlaski potrzebny był doradca ds. hodowli koni. Lecz współpracę z Markiem Trelą pani p.o. prezes ceniła zapewne ze względu na otrzymywane z jego strony dodatkowe „wsparcie” zarządcze. Weronika Sosnowska wypowiedziała się na ten temat dla portalu Business Insider (wyd.01.04.2025) oświadczając, iż: „takie wieloletnie doświadczenie i wiedza są cenne, szczególnie gdy stadnina boryka się z trudną sytuacją finansową”. Jak potwierdzał w licznych wywiadach sam Marek Trela, udzielał on również swojej pryncypałce rad z zakresu zarządzania, zaś w szczególności rad dotyczących „omijania pułapek decyzyjnych”. Rzeczywiście, w tej mierze Marek Trela był zawsze mistrzem. Co więcej, jego czeladniczka pojęła w mig, o co w tym wszystkim chodzi. Zatem, jak można mniemać, Weronika Sosnowska posiadła już pełne doświadczenie pozwalające jej na samodzielne zarządzanie stadniną jako prezes SK Janów Podlaski Sp. z o.o. Jak rozumiem, w tej sytuacji Marek Trela wypełnił już swoją funkcję, a tym samym ustała konieczność obciążania funduszu płac stadniny kosztem honorariów za jego działalność doradczą na rzecz pani prezes. To bardzo ważne, zważywszy na trudną sytuację stadniny. Zapewne najlepiej rozumie to były prezes Marek Trela, więc wszelką „pomoc” dla stadniny będzie odtąd świadczyć pro bono publico. Z miłości do janowskich koni.

Liczby są bezlitosne…
To liczby, które, zestawione w tabele, ilustrują udziały ogierów, klaczy i
źrebiąt z obustronnie polskim rodowodem w stadach podstawowych stadnin w gestii KOWR w Polsce, po
zakończonym sezonie 2025 (tab.1.). Wymowa tych liczb jest przerażająca, szczególnie kiedy zestawi
się je z odpowiednimi wynikami sprzed 15 lat (tab. 2.).

ZAKRES WŁADZY DORADCZYNI DYREKTORA GENERALNEGO KOWR. STEFAN KRAJEWSKI – KONFLIKTU INTERESÓW NIE STWIERDZAM
Dużo wody musiało upłynąć w Wiśle, aby skłonić ministra Rolnictwa i
Rozwoju Wsi do zajęcia oficjalnego stanowiska w sprawie Anny Stojanowskiej. Wreszcie się udało.
Poniżej przytaczam verbatim korespondencję w tej sprawie otrzymaną od ministra Stefana Krajewskiego.
Niech każdy sam oceni sytuację wynikającą z zawartych tam informacji.

GŁOS hodowców głosem rozsądku
W dniu 21 listopada 2025 r. w Sejmie odbyło się kolejne posiedzenie
Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Hodowli Koni Arabskich w Polsce. pod
przewodnictwem:
Kazimierza Chomy – posła na Sejm RP,
oraz Agnieszki
Górskiej – posłanki na Sejm RP,
Parlamentarny Zespół ds. Ochrony i Rozwoju Hodowli
Koni Arabskich w Polsce powstał w następstwie obaw o stan tej hodowli po nieudanej aukcji Pride of
Poland 2024, oraz w obliczu fatalnych wyników finansowych SK Janów Podlaski oraz SK Michałów na
koniec 2024 roku. Należy tutaj zaznaczyć, iż niepowodzeniem kończą się wszelkie dotychczasowe próby
ze strony członków Zespołu, mające na celu nawiązanie dialogu z władzą, aby wypracować ulepszone
mechanizmy dla funkcjonowania sektora państwowej hodowli koni arabskich w Polsce.


