OPINIE

PR zamiast wiarygodności, czyli Pride of Poland w oparach absurdu
Pride of Poland 2026 - w tej historii jest wszystko co polska klasa
aspiracyjna lubi najbardziej; sukces, pieniądze, pochwały z zagranicy i iluzja znaczenia. Dlaczego
więc świetnie zaplanowana i suto opłacona akcja promocyjna w kraju obróciła się przeciwko jej
autorom?
Odpowiedź jest dość oczywista dla postronnego obserwatora. Tą odpowiedzią jest
słowo - POLITYKA!

KOWR POD PRĘGIERZEM
Dnia 03 września 2026 r. odbyło się kolejne w tym roku posiedzenie Sejmowej
Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Porządek dzienny obrad przewidywał rozpatrzenie informacji na temat
oceny działalności spółek strategicznych nadzorowanych przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa ze
szczególnym uwzględnieniem hodowli koni. Odnośna informacja miała zostać przestawiona przez Jacka
Czerniaka, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

JAK TO ZE LNEM BYŁO (?), czyli krótka rozprawa z mitami (kłamstwami)!…
Szkoda, że nie ma już z nami red. Waldemara Milewicza, bo on jak nikt inny na
tej planecie potrafił zrozumieć/przyznać/przekonać nas do tego, że "dziwny jest ten świat"...

FLAGOWE OKRĘTY NA MIELIŹNIE
Rok 2024 ponownie powitał w państwowej hodowli arabów niegdysiejszy dream team, który w latach 2000-2015 niepodzielnie władał stadninami w Janowie Podlaskim i Michałowie. Po ośmiu latach, ów dream team znów stanął u steru tych ikonicznych placówek hodowlanych. Jednocześnie uruchomiono medialną machinę mającą przekonać społeczeństwo, iż wraz z tymi ludźmi dla stadnin wreszcie zaświeciło słońce, rozpraszając mrok z lat poprzedniej władzy. Wszak nikt inny tylko ten jedyny i niepowtarzalny dream team jest zdolny odbudować państwową hodowlę koni arabskich oraz przywrócić należny prestiż i renomę sztandarowym stadninom koni arabskich, tj. Stadninie Koni w Janowie Podlaskim oraz Stadninie Koni w Michałowie. Niestety stało się inaczej. Po blisko trzech latach jasno widać, że dwa flagowe okręty państwowej hodowli koni arabskich ugrzęzły na mieliźnie.

Sukces? Czy propaganda sukcesu?
Ledwo opadł kurz wzniesiony przez kopyta koni na ringu aukcyjnym, ale także
dużo wcześniej – zarówno „wielka trójka”, jak jej fan-klub, usłużne media, kierownictwo KOWRu,
Ministerstwo Rolnictwa i cały „team Niedzieli” (cytując R.Raznowieckiego), jednym głosem
zaintonowali hymn pochwalny. Pobrzmiewały w nim nuty dziwnie przypominające „propagandę sukcesu” za
rządów Gierka. I podobnie jak propaganda tamtych czasów – i ta również opiera się głównie na
kłamstwie!

PRIDE of POLAND 2026, Miś na miarę naszych możliwości!
“Wszystkie wystawione konie znalazły nabywców - wynik, którego w ostatnich
latach nie udało się osiągnąć. Do Janowa wrócili także klienci i międzynarodowe zainteresowanie
polską hodowlą. To ważny sygnał, że renoma Janowa Podlaskiego i polskiej hodowli koni arabskich może
być skutecznie odbudowana. To efekt konsekwentnej pracy, dobrego zarządzania i przywracania
hodowli należnej jej pozycji przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stefana Krajewskiego i dyrektora
KOWR Henryka Smolarza. Janów Podlaski znów jest na światowej mapie. I nie pozwolimy, by kiedykolwiek
miał z niej zniknąć”. ( psl.org.pl)

Michałowski embriomat 2026
Uderz w stół nożyce się odezwą! Tak można skomentować kuriozalne oświadczenie Zarządu Michałowa w reakcji na artykuł, który ukazał się w dzienniku Rzeczpospolita 4 sierpnia. Artykuł zatytułowany „Kolejne kontrowersje wokół Pride of Poland. Na aukcji wystawiony zostanie embrion”.

Przywrócić stadninie blask. Konie z Janowa Podlaskiego będą warte miliony “Dziennik Wschodni” 18.07.2026
„Stadnina koni w Janowie Podlaskim szykuje się do Dni Konia Arabskiego i
aukcji Pride of Poland. - Potrafimy sprzedawać konie za naprawdę zawrotne sumy - mówi prezeska
Weronika Sosnowska. - Skupiamy na odbudowie dobrego imienia polskiej hodowli- dodaje Henryk Smolarz,
dyrektor generalny KOWR”

Królewskie sny Anny Stojanowskiej
W ostatnich dniach w siedzibie KOWR odbył się briefing prasowy zapowiadający
Pride of Poland 2026. Jak wielką wagę przywiązują obecnie rządzący do tematu widać po osobach, które
zaszczyciły to wydarzenie swoją obecnością. Stawili się osobiście Minister Rolnictwa, Dyrektor
Generalny KOWR, p.o. dyrektora nadzoru nad spółkami, przedstawiciele zarządów Janowa i Michałowa
oraz wybitna doradczyni całego tego grona Anna Stojanowska. Emocji żadnych nie było gdyż tak
się składa, że mało kogo już ten temat interesuje poza politykami koalicji rządzącej, która rękami
swoich wybrańców dźwiga z ruin polską hodowlę. Pride of Poland jest dla polityków i aktywu wyborną,
jeśli nie jedyną okazją, aby udowodnić swoją skuteczność własnemu elektoratowi. Niemal milion euro,
który od kilku lat KOWR przeznacza na finansowanie Pride of Poland to przecież okazja do
wrzucenia w koszty tej imprezy szerokiej osłony medialnej dzięki której, społeczeństwo dowie się, że
odbudowa stadnin idzie pełną parą i jak piszą zaprzyjaźnione media odbudowano już zaufanie klientów.
Aby pozostać w temacie Minister Rolnictwa opowiadał o udanej wystawie bydła w Szepietowie,
Dyrektor Generalny KOWR zachwycał się ilością osób zwiedzających Janów a także ostatnimi sukcesami
stadniny. Rzeczywiście Janów pod wodzą Weroniki Sosnowskiej zanotował ostatnio historyczny sukces -
po raz pierwszy w 36. letniej historii pokazu Junior Spring Show w Białce, Janów wrócił bez
jakiegokolwiek medalu. Ale czegóż się nie wybacza naszym znakomitym wybrańcom. To przecież wina
tych, którzy zrujnowali tę stadninę i teraz aktyw partyjno-hodowlany trudzi się nad odbudową.


