
Ile kosztuje honor!
Dokładna definicja honoru obejmuje postawę, która łączy w sobie silne
poczucie wartości z wiarą w wyznawane zasady. Naruszenie tych wartości wiąże się z różnymi
konsekwencjami jak wykluczenie społeczne, utrata wiarygodności czy wyrzuty sumienia. Kiedy zapytano
filozofa: Co jest w stanie zastąpić honor? Filozof odpowiedział: honorarium. Smutne, ale w wielu
dziedzinach życia to niestety powszechna już praktyka.

Sukces, ale czyj? Refleksje przed i po Pokazie Narodowym i aukcji Pride od Poland 2025.
Wielu znajomych pyta mnie, czy jako miłośnik i osoba zawodowo wiele lat
związana z końmi arabskimi, jestem w ten weekend w Janowie Podlaskim? - No więc nie, nie jestem.
Jest wiele osób wśród hodowców i właścicieli tych pięknych zwierząt, z którymi widuję się i
rozmawiam na co dzień i sporo z tych, których konie wzbudzają zawsze spore zainteresowanie wśród
zagranicznych gości też rzadko bywa na tego typu imprezach - bo zajmują się swymi końmi
własnoręcznie w tym czasie.

ILUZORYCZNY SUKCES PRIDE OF POLAND 2025
Tempus fugit aeternitas manet. Czas ucieka, wieczność pozostaje. Ta znana
łacińska sentencja wyraża uniwersalną prawdę, iż nic nie jest wieczne i wszystko przemija.
Przemijają epoki, przemijają ludzie, przemijają rządy. Przeminęła też dobra zmiana, co
umożliwiło Wielkiej Trójcy powrót do Janowa Podlaskiego, Michałowa i Białki. Zgodnie z
oczekiwaniami, zaraz po wyborach czarodzieje aukcji polskich koni arabskich otrzymali od KOWR misję
uzdrowienia imprezy poprzez organizację Pride of Poland i Summer Sale 2024. Jak deklarowano, głównym
celem organizatorów miała być odbudowa prestiżu sierpniowych aukcji w Janowie Podlaskim. Jak
podkreślał Marek Trela: „nikt nie szedł na wynik finansowy i nie oczekiwał rekordów cenowych. To nie
jest czas na wystawianie gwiazd, bo te gwiazdy były wyprzedawane przez ostatnie 8 lat. Najłatwiej
jest sprzedawać gwiazdy”.


ŚLEDZTWO UMORZONE
Niezwyciężony Czempion Polski Ogierków Rocznych 2024 dogorywa. Niegdyś
hołubiony przez wszystkich ogierek Comoros jest widywany na Folwarku Pożary w stanie budzącym
litość i przerażenie. Ale kogo to obchodzi? Wszak stał się niepotrzebny. Weronika
Sosnowska i Marek Trela są teraz zajęci pudrowaniem rzeczywistości, prezentując na gościnnej
witrynie Puls Miasta TV idylliczne obrazy szczęśliwych koni pasących się na urokliwych
janowskich łąkach. „Odliczamy do Dni Konia Arabskiego 2025”. „Enjoy the Moment”. Opinia publiczna
patrzy i podziwia urodę koni arabskich ze stadniny w Janowie Podlaskim, gdzie jedyni,
najwspanialsi i godni uwielbienia hodowcy czuwają nad ich dobrostanem. Jednak opinii publicznej
pokazuje się tylko jedną stronę medalu. Ciemna strona działalności tychże najwspanialszych jest
bowiem skrzętnie ukrywana. Od lat.


Wszystko się może zdarzyć!
Wyłącznie polityczna osłona dzieli „jedynych fachowców" od prawnego
rozliczenia ich ze swej wieloletniej szkodliwej, ale przede wszystkim, ubranej w „białe
kołnierzyki”, działalności.

Twoja twarz brzmi znajomo czyli stadniny państwowe wzięte w ajencję
”W związku z oświadczeniem Pana Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi*, na temat
“naprawy” hodowli koni arabskich i współpracy z osobami** kiedyś związanymi z państwową hodowlą koni
arabskich, zwracam uwagę na problemy jakie mogą wyniknąć z tej współpracy. Przede wszystkim zwrócić
należy uwagę na ich wcześniejsze dokonania i motywacje do działania jakimi się kierują a o których
zapewne nie wie Pan Minister. Aktywność medialna wymienionych osób, a także ich działania na forum
międzynarodowym, zmierzające do dyskredytacji aukcji janowskiej i - szerzej - całej polskiej
hodowli, spowodowana jest jedynie dążeniem do utraconych korzyści finansowych”.

Białka 2025 - relacja z pokazu, którego nie było!
Na początek powtórzę osobiste, całkowicie subiektywne
spostrzeżenie dotyczące II Pure Polish Show Białka 2024. Pisałam je z perspektywy osoby niegdyś
blisko związanej z polską hodowlą, oczywiście tą państwową gdyż w tamtym czasie innej nie
było.
Na polskim rynku arabskim prezentacja koni o polskim, zarzuconym
ponad 20 lat temu rodowodzie to nie lada wyzwanie, ale i odwaga. Wyzwanie, bo polską genetykę w
zasadzie odesłano już do lamusa, a odwaga - aby zderzyć się z tymi, którzy choć nigdy niczego nie
hodowali krytykować będą poczynania innych.
Jednak aby można było
mówić o pełnym sukcesie musi powstać rynek, który polskie konie doceni i staną się one dobrą
alternatywą dla pogoni wyłącznie za urodą. Nie należy również sądzić, że te dwa kierunki hodowli się
wzajemnie wykluczają. Jest wręcz odwrotnie co wyraźnie widać było na ubiegłorocznym białeckim
pokazie.

KRĘTA DROGA DO DNI KONIA ARABSKIEGO 2025 - AUKCJE PRIDE OF POLAND I SUMMER SALE
Aukcje Pride of Poland i Summer Sale 2024 miały przynieść jakościową zmianę
na każdym poziomie w porównaniu do aukcji organizowanych za poprzedniej władzy w latach 2016-2023.
Na czele przedsięwzięcia stanęła Anna Stojanowska, wszechwładna doradczyni Dyrektora Generalnego
KOWR, dla niektórych ikona państwowych arabów. Jej osoba u steru miała gwarantować sukces
sierpniowego wydarzenia w Janowie Podlaskim anno domini 2024. Po wcześniejszych aukcjach określanych
przez Annę Stojanowską jako dno, teraz opinia publiczna wreszcie mogła oczekiwać fachowego działania
na światowym poziomie. Miało być uczciwie i miało być profesjonalnie. „Ważne, żeby aukcja odbywała
się w uczciwej atmosferze” – tak pisała Wyborcza.pl Lublin 08.08.2024 r.


List otwarty do Premiera RP Donalda Tuska - Letnia wyprzedaż
Szanowny
Panie Premierze,
Ta tytułowa „letnia wyprzedaż” to mechaniczne, zapewne
przy pomocy „translatora” tłumaczenie angielskiej nazwy janowskiej aukcji „Summer Sale, ale w
kontekście sytuacji nabiera swoistego, „freudowskiego” wydźwięku. Na polskiej hodowli koni czystej
krwi arabskiej dokonuje się bowiem prawdziwa wyprzedaż, nawet PIS nie posunął się do takiego
barbarzyństwa! Nominowani przez PSL dyrektorzy KOWR – Henryk Smolarz i Lucjan Zwolak – powtarzali
jak mantrę, że stadniny zostały „zdewastowane”, a „pisowscy nominaci” wyczyścili (ewentualnie
„ogołocili”) stado podstawowe z najlepszych klaczy i ogierów., mało tego – pozwalali na sprzedawanie
egzemplarzy, które w ogóle nie powinny opuścić Polski, z uwagi na brak potomstwa w rodzimej hodowli!
Przywrócili, zwolnionych przez poprzednią ekipę byłych prezesów Marka Trelę i Jerzego Białoboka
oraz Annę Stojanowską do zarządzania państwową hodowlą koni tej rasy. Próbowali przy tym
stworzyć wrażenie, jakoby te trzy osoby były jedynymi w kraju fachowcami od hodowli koni arabskich,
a wraz z ich powrotem polska hodowla odzyska dawną świetność.
Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Więcej informacji
Zgadzam się